Nie od dziś wiadomo, że narodziny dzieci to wielka radość. Nie tylko same narodziny. Dziecko wnosi do życia swoich rodziców całe tony szczęśliwych chwil. A co dopiero gdy na świat przychodzą trojaczki.

Joey i Casi Rott w chwili, gdy dowiedzieli się, że ich rodzina powiększy się o trojaczki, byli już rodzicami dwójki dzieci. Posiadali oni dwie córki. Cała rodzina niezwykle cieszyła się z faktu nowych dzieci i nie mogła się doczekać porodu.

Nawet Tenley i Chloe, czyli starsze córki niezwykle cieszyły się, że na świat przyjdzie ich rodzeństwo. Były one też niezwykle odpowiedzialne.


Kobieta kilka tygodni przed terminem urodziła trojaczki. Nie obyło się bez metody cesarskiego cięcia. Zapragnęła mieć zdjęcie z całą trójką swoich dzieci. Po kilku dniach lekarze pozwolili jej opuścić wraz z dziećmi szpital, Casi zbierała się do wyjścia.

Jednak chwilę przed opuszczeniem placówki, kobieta źle się poczuła. Zaczęła odczuwać silny ból w klatce piersiowej. Podczas wykonanych badań okazało się, że w jej płucach powstał duży skrzep krwi. Dostała więc leki i wróciła do domu. Niestety, chwilę po przywitaniu się z rodziną, Casi znów wymagała wizyty w szpitalu. Jej mąż pędził tam z nią jak szybko tylko mógł, niestety się nie udało Casi, 10 dni po porodzie trojaczków zmarła, prawdopodobnie na zator płuc.


Joey został sam z piątką dzieci. Z całą pewnością jest mu ciężko, zarówno z powodu straty bliskiej osoby, jak i z racji natłoku pracy przy dzieciach. Na szczęście znalazły się osoby, które założyły internetową zbiórkę pieniędzy dla rodziny, tak by Joey mógł w spokoju zająć się piątką swoich dzieci. Ma on również świadomość, że jego zmarła żona cały czas jest obecna i czuwa nad całą ich rodziną.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!