Na każdego z nas przyjdzie kiedyś moment ostateczny. Człowiek u kresu życia zastanawia się wtedy co zabierze ze sobą na tamten świat. Chrześcijanin będzie rozmyślał w kategoriach metafizycznych i z pewnością wskaże na wszystkie dobre uczynki, których dokonał za życia.

Dobra materialne raczej nam się po drugiej stronie nie przydadzą, jednak jak mawia przysłowie „przezorny zawsze ubezpieczony”. W myśl tej maksymy postanowił postąpić pewien mężczyzna. Rozmyślając o sprawach ostatecznych, powiedział swojej żonie, że jeśli umrze to chce, aby wszystkie jego pieniądze włożyła mu do trumny, nie zostawiając jej tym samym ani złotówki. Dobra żona nie powinna się przeciwstawiać ostatniej woli męża, dlatego też obiecała spełnić jego prośbę.

Tuż przed zamknięciem trumny, gdy ciało mężczyzny spoczywało w domu pogrzebowym, kobieta poprosiła by chwilę zaczekać i włożyła do środka pudełko.

Gdy zmarłego męża wyniesiono z domu pogrzebowego, jej przyjaciółka zdziwiona zapytała, czy oby nie postradała zmysłów i nie włożyła obiecanych pieniędzy do trumny?

Wdowa przytaknęła, mówiąc, że musiała spełnić ostatnią wolę męża, i włożyła wszystkie pieniądze co do grosza. Przebiegłość tej kobiety jest powalająca
Jednak…

Rozsądna kobieta powiedziała przyjaciółce : „Wpłaciłam wszystkie pieniądze na swoje konto i wypisałam mu czek”

 

Dzięki temu i” wilk stał się syty i owca cała”. O ile nie wypada śmiać się z rzeczy ostatecznych, to chyba w tym przypadku, ciężko się powstrzymać ? Podziel się tą historią.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz