Holly była w zaawansowanej ciąży z pierwszym dzieckiem. Wiedziała, że poród nastąpi już lada dzień, dlatego dobrze się na to przygotowała. Spakowana torba już od tygodnia stała zaraz przy wyjściu z domu. W razie potrzeby trzeba przecież, jak najszybciej dostać się do szpitala. Los miał dla tej młodej mamy odrobinę inny plan…

Nieoczekiwana akcja porodowa

Budzik pokazywał 3.30 rano, kiedy spanikowana Holly obudziła swojego narzeczonego Martina, twierdząc, że już się zaczęło… Para bardzo szybko wstała, zeszła po schodach do salonu, ale w tym pomieszczeniu już została… Akcja porodowa była bowiem tak zaawansowana, że brakło czasu na dojazd do szpitala. Poród swojej córki musiał odebrać sam tata!

Martin bardzo szybko z fotografa zamienił się w profesjonalną położną!

Sprzęt Martina również był przygotowany, ponieważ oboje rodzice chcieli, aby poród ich córki był skrzętnie udokumentowany. Fotograf nie spodziewał się jednak, że też będzie tak ważną częścią tego nagrania! W dodatku mężczyzna nie stracił zimnej krwi i zdążył uruchomić kamerę także w domu.

Dobrze, że młodej parze towarzyszyła również i mama!

W pewnej chwili Martin zaczął bardzo głośno krzyczeć: O mój Boże! To był moment, w którym jego córeczka pojawiła się na świecie…wprost na jego dłoniach!

Holly urodziła zdrową i piękną dziewczynkę w zaciszu swojego własnego domu. Wszystko dzięki pomocy dzielnego narzeczonego i mamy. Malutka ma na imię Isabel.

Jeśli chcecie, możecie także poniżej zobaczyć cała nagranie:

Źródło: littlethings.com, youtube.com

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz