Mieszkańcy Borzęcina (woj. małopolskie) odprowadzili w ostatnią drogę 34-letnią Grażynę Kuliszewską. Bliscy, znajomi i sąsiedzi młodej kobiety wciąż zadają sobie pytanie, dlaczego zginęła i czy ktoś celowo pozbawił ją życia. Sprawę tajemniczej śmierci Grażyny Kuliszewskiej bada Prokuratura Okręgowa w Tarnowie.

Na mszy żałobnej w intencji Grażyny Kuliszewskiej zgromadziły się tłumy wiernych. Byli wśród nich nie tylko przyjaciele i znajomi 34-latki, ale też liczne osoby poruszone sprawą tajemniczej śmierci kobiety, która przedwcześnie straciła życie.

– To straszna tragedia, nikt nie spodziewał się takiego rozwiązania sprawy – mówił ksiądz podczas mszy świętej w intencji mieszkanki Borzęcina. – W tym trudnym momencie wszyscy powinniśmy być razem, a nie szukać sensacji – podkreślił duchowny i dodał, że każdy ze zgromadzonych w kościele wiernych powinien patrzeć na swoje życie i modlić się o własne zbawienie. Grażyna Kuliszewska spoczęła na cmentarzu w Borzęcinie, na którym dwa lata temu pochowano jej ukochaną mamę.

Co się stało z Grażyną Kuliszewską?

Grażyna Kuliszewska zaginęła pomiędzy 3 i 4 stycznia w Borzęcinie. Następnego dnia miała wrócić do Londynu, gdzie pracowała, a także mieszkała z mężem i 5-letnim synkiem. Nie dotarła na lotnisko w podkrakowskich Balicach. Początkowo pojawiały się różne hipotezy na temat jej zniknęcia. Jedna z nich mówiła o tym, że Grażyna Kuliszewska miała uciec, aby rozpocząć nowe życie za granicą.

Przyjaciele Grażyny nie wierzyli w te teorie i podkreślali, że 34-latka nigdy nie opuściłaby 5-letniego synka, którego kochała nad życie. W czwartek 28 lutego ciało kobiety wyłowiono z rzeki Uszwicy, a cztery dni później rodzina zidentyfikowała zwłoki.

Analizowane są wszystkie możliwe scenariusze

Sprawę śmierci Grażyny Kuliszewskiej analizują śledczy z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Nie wykluczają oni, że w sprawę śmierci kobiety mógł być zamieszany ktoś z jej rodziny. Jak podkreślił prokurator Mieczysław Sienicki w rozmowie z Fakt24, analizowane są wszystkie możliwe scenariusze dotyczące pozbawienia życia kobiety. Prokuratura zleciła pobranie próbek, wycinków i materiału dowodowego. Po badaniach laboratoryjnych zostanie on przekazany biegłym, którzy będą mogli określić przyczynę zgonu.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!