W „M jak miłość” po wakacjach 2018 dramat Izy (Adriana Kalska) się nie skończy. Żona Skalskiego trafi do szpitala, a lekarze będą walczyć o jej życie. Czy Iza umrze w „M jak miłość? Choć tak mogło Wam się wydawać po obejrzeniu ostatnich „Kulis serialu M jak miłość” to na szczęście Iza wyjdzie ze szpitala. Jej życie jednak zmieni się bezpowrotnie. Tomasz Ciachorowski zdradził, co wydarzy się w wątku Izy i jego bohatera!

W finałowym odcinku „M jak miłość” Artur wywiózł Izę i Maję (Anna Wierzchoń) za miasto. Dokąd? O tym dowiemy się dopiero po wakacjach. Pewne jest jednak to, że ta podróż dla Izy nie skończy się dobrze. Z przedwakacyjnych „Kulis serialu M jak miłość” dowiedzieliśmy się, że Iza trafi do szpitala, a Skalski oskarży Marcina (Mikołaj Roznerski) o to, że ją zabił! Lewińska na szczęście nie umrze, ale jej życie zmieni się bezpowrotnie. Tomasz Ciachorowski w najnowszym wywiadzie przyznał, że wszystkie jego czyny pójdą w zapomnienie. Czy to znaczy, że jego żona straci pamięć?

-Mogą pójść w niepamięć, dosłownie w niepamięć. Też jeszcze do końca nie wiem, co scenarzyści zaplanowali dla Izy i Artra. Ale jak widzowie wiedzą, Iza trafi do szpitala i ja będę obwiniać za tę sytuację Marcina – powiedział Tomasz Ciachorowski w rozmowie z portalem Party.pl

To straszne, ale Arturowi pewnie znowu się upiecze. Gdy Iza wybudzi się ze śpiączki prawdopodobnie nie będzie pamiętać, ile krzywd wyrządził jej Artur. Skalski będzie mógł jej spokojnie wmówić, że są małżeństwem, bardzo się kochają i wychowują razem swoją córeczkę Maję.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!