Skatowane 4-miesięczne niemowlę trafiło do szpitala w Zielonej Górze. Maluszek ma liczne obrażenia, m.in. połamane kości czaszki. Dziecko zauważyli policjanci, którzy zostali wezwani na interwencję przez sąsiadów. W mieszkaniu zastali kompletnie pijanych rodziców, imprezujących ze znajomymi.

Dramat rozegrał się w nocy z piątku na sobotę 21 lipca, w Zielonej Górze. Jak ustalił Fakt24.pl, do jednego z mieszkań w bloku przy ul. Anieli Krzywoń zostali wezwani policjanci na interwencję. Sąsiedzi skarżyli się na głośną imprezę.

“Podczas interwencji w mieszkaniu policjanci zauważyli maleńkie dziecko. Nietypowe zachowanie maluszka zwróciło uwagę policjantów” – powiedziała dla Fakt24.pl podinsp. Małgorzata Barska z biura prasowego zielonogórskiej policji.

W mieszkaniu policjanci zastali parę 30-latków i ich znajomych. Nikt z obecnych nie potrafił wyjaśnić, skąd wzięły się obrażenia u dziecka. Funkcjonariusze natychmiast wezwali karetkę pogotowia i niemowlę zostało przewiezione do szpitala. Okazało się, że jego stan jest bardzo poważny. Ma m.in. połamane kości czaszki.

Matka i ojciec dziecka zostali zatrzymani i przewiezieni na komendę. Kobieta miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu. 0,6 promila miał ojciec dziecka. Zeznali, że podczas szarpaniny niemowlę wypadło im na podłogę.

Okoliczności zdarzenia ma wyjaśnić policyjne śledztwo. O całym zdarzeniu został już powiadomiony sąd rodzinny. Dziecko przebywa w szpitalu pod stałą opieką lekarzy.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!