4-letnia Leiliana Rose Wright przeżyła piekło. Dom rodzinny w Grand Prairie w Teksasie stał się dla niej miejscem tortur. Charles Wayne Phifer, który w marcu 2016 roku skatował córkę partnerki na śmierć, wcześniej przez wiele miesięcy bił ją bambusową wędką, a potem posiniaczoną i zakrwawioną więził w szafie. Zwyrodnialec czeka teraz na proces. Grozi mu dożywocie.

Leiliana Rose Wright miała szczęśliwe dzieciństwo do momentu, gdy jej mama, Jeri Quezada, poznała Charlesa Wayne’a Phifera. Mężczyzna tylko na początku ich znajomości udawał kochającego i wyrozumiałego. Potem jednak pokazał na co go stać. Phifer okazał się bezwzględnym sadystą dla córki kochanki. Bił ją bez powodu. Potem posiniaczoną i pokrwawioną czterolatkę wiązał paskami i zamykał w szafie.

Matka dziewczynka przymykała na wszystko oko. Nigdy nawet nie próbowała jej pomóc. Zarówno ona jak i jej partner zmagali się z uzależnieniem od heroiny. W marcu 2016 roku kolejne pobicie dziewczynki zakończyło się dla niej tragicznie. Wskutek odniesionych ran, Leiliana Rose Wright zmarła.

36-letni Charles Wayne Phifer od ponad dwóch lat przebywa w areszcie w rodzinnym Teksasie w USA. Czeka na proces. Jest oskarżony o bezlitosne skatowanie ze skutkiem śmiertelnym bezbronnego dziecka. Oprawca bił ją przede wszystkim bambusową wędką, ale używał też innych narzędzi (np. drewnianej pałki), by zadawać dziecku ból. Sadysta najprawdopodobniej nigdy nie opuści więzienia. Matka Leiliany, Jeri Quezada, jest oskarżona o współudział w morderstwie. Grozi jej za to nawet do 50 lat więzienia.

– Nigdy nie widziałem tak skatowanego dziecka – przyznał na łamach The Sun sierżant Brad Makovy, który prowadzi śledztwo w tej sprawie. Zdjęcia martwej dziewczynki ukazują ogrom bólu, jaki zadano dziecku. Widać na nich czterolatkę z przerażającymi siniakami na twarzy, podbitym okiem, oraz obrzękiem wzdłuż linii szczęki. Oby zwyrodnialcy nigdy nie wyszli z więzienia!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!