Sensacyjne plotki o linczu na Waśniewskiej. Jaka jest prawda?

Czy Katarzyna Waśniewska (29 l.) obawia się o własne życie w więzieniu? Według krążących ostatnio pogłosek współwięźniarki polowały na Waśniewską, by zemścić się za to, co zrobiła swojej półrocznej córeczce. W rezultacie matka Madzi miała zostać pilnie przeniesiona z więzienia w Krzywańcu do innego zakładu karnego. Służba Więzienna przedstawia jednak inny obraz całej sprawy.

Jak donosi „Super Express”, Waśniewska na początku odbywania swojej kary została oznaczona jako więźniarka typu P1, czyli osadzona po raz pierwszy, ale szczególnie niebezpieczna. Co jednak istotne, według tych doniesień współwięźniarki chciały okrutnie zemścić się na dzieciobójczyni i szukały okazji, by ją zlinczować. Z tego względu matka Madzi miała zostać ekspresowo przeniesiona do innego zakładu karnego.

O sprawę zapytano Służbę Więzienną, która przedstawia jednak inny obraz całej sprawy. – Osadzona nie została przetransportowana z Zakładu Karnego Krzywaniec w trybie pilnym – poinforowała w rozmowie z Fakt24 ppłk Elżbieta Krakowska, rzecznik prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.

Krakowska podkreśliła jednocześnie, że nie doszło do żadnego ataku na Waśniewską. – Z uwagi na medialny charakter sprawy, podczas pobytu osadzonej w zakładach karnych objęta jest szczególnym nadzorem funkcjonariuszy Służby Więziennej tak, by zapewnić jej bezpieczeństwo i to jest i było zapewnione – stwierdziła.

Rzecznik Służby Więziennej zdementowała też, jakoby Waśniewska była sama w celi. – Mieszkała w wieloosobowej celi i nie skarżyła się na warunki – zaznaczyła.

Sprawa zabójstwa małej Madzi z Sosnowca

Tą historią żyła cała Polska. W styczniu 2012 roku, 22-letnia Katarzyna Waśniewska zabiła swoją 6-miesięczną córkę, Madzię. Na początku, kobieta twierdziła, że została zaatakowana na ulicy, a nieznany sprawca porwał jej dziecko. Poszukiwania dziewczynki trwały 10 dni. W międzyczasie, śledczych zainteresował fakt, iż kobieta nie ma żadnych obrażeń i często zmienia zeznania. 2 lutego, na nagraniu zarejestrowanym przez Krzysztofa Rutkowskiego, Waśniewska przyznała się do zabójstwa. W 2014 roku została skazana na 25 lat więzienia.