Strona główna Magazyn Schudł 160 kg. Najnowsze zdjęcia robią wrażenie

Schudł 160 kg. Najnowsze zdjęcia robią wrażenie

„Gogglebox. Przed telewizorem” : Przemiana Mateusza Borkowskiego robi wrażenie
Mateusz „Big Boy” Borkowski bierze udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”. Wcześniej ważył 240 kg i dziś jego metamorfoza robi ogromne wrażenie.

„Gogglebox. Przed telewizorem” emitowany jest w stacji TTV od kilku lat i cieszy się niesłabnącą popularnością. Uczestnicy show oglądają programy z ostatniego tygodnia i komentują je. Mateusz Borkowski jest właśnie jednym z uczestników, który zyskał sympatię widzów.

Na Mateusza wciąż mówi się „Big Boy”, choć zrzucił już 160 kg. Borkowski wziął się w garść i postanowił w pewnym momencie zmienić swoje życie. Miał jeden cel: chciał schudnąć.

Przed Mateuszem było mnóstwo wyzwań, którym sprostał. Trzeba było zacząć od małych kroków. Później zdecydował się również na operację zmniejszenia żołądka. Efekty robią wrażenie.

– Ważyłem 240 kg. (…) Plecy mnie bolały, nie mogłem chodzić, a jak chodziłem to sapałem jak parowóz – mówił w wywiadzie z serwisem poradnikzdrowie.pl.

Dodał również, że nie czuje się mistrzem świata, ponieważ nadwaga zawsze może wrócić. – Będę pewny, że wygrałem z otyłością, jeśli na minutę przed śmiercią stanę na wadze a wskaźnik nadal będzie pokazywał 80 kg – czytamy na poradnikzdrowie.pl.

https://www.instagram.com/p/BvLqY8fAOz-/?utm_source=ig_embed

„Big Boy” jest aktywny w mediach społecznościowych i jego najnowsze zdjęcia pokazują, że wciąż trzyma się swoich postanowień. Internauci nie mogą wyjść z podziwu.”Kolejna wiosna a ja nadal w formie” – szczyci się gwiazda „Goggleboxa”.

https://www.instagram.com/p/Bw7g9HKAsXe/?utm_source=ig_embed

„Wygląda Pan niesamowicie. Aż niewiarygodna zmiana. Warto walczyć o siebie”, „Jesteś dla mnie motywacją”, „Rewelacja, świetnie wyglądasz”, „To jest po prostu niemożliwe… Wow! Super chłopaku. Coś niesamowitego” – czytamy w komentarzach.

Zdaje się, że internauci nie mogą wyjść z podziwu. Nic dziwnego, wyczyn Mateusza zasługuje na „szacun”.