Ten news pojawił się jakiś czas temu w sieci i wygląda na to, że jest w nim ziarno prawdy… Coraz więcej osób chciałoby sprawdzić wierność swojego partnera.

Obecnie można nawet wynająć „testera wierności” – osobę, która spróbuje sprowokować naszego partnera do zdrady, po czym zda nam szczegółową relację z przebiegu całej sytuacji.

Trudno uwierzyć, że można budować szczęśliwy związek nie mając do siebie nawzajem nawet podstawowego zaufania. Przeczytajcie, co z kolei wymyśliła bohaterka tej historii oraz co ją za to spotkało.

Opowieść zaczyna się, jak wiele innych: pewna dziewczyna wątpiła w wierność swojego partnera. Ponieważ mieszkali wspólnie, wpadła na pomysł, aby sprawdzić go w bardzo oryginalny sposób.

Napisała więc do chłopaka list, w którym stwierdziła, że… już nie darzy go żadnym uczuciem, nie chce go dłużej oszukiwać i chce się rozstać. Zostawiła kartkę na stole, po czym schowała się pod łóżkiem. Takie zachowanie wydaje się bardzo dziecinne, ale cóż, różni są ludzie na świecie.

Po powrocie do domu, chłopak zjadł obiad, wykąpał się i dopiero na koniec zajrzał do sypialni, zdziwiony, że jego partnerki nigdzie nie ma. I wtedy zauważył list. Oczywiście nie zdawał sobie sprawy, że jego dziewczyna cały czas leży pod łóżkiem i czeka na jego reakcję. Na pewno takiej się nie spodziewała…

Chłopak przeczytał list, usiadł na łóżku, po czym wyjął telefon. Wybrał numer i spokojnym głosem zaczął rozmowę:

– Cześć, Skarbie! Trochę pozmieniały mi się plany, zaraz u ciebie będę Nareszcie nie musimy się kryć przed tą idiotką. Wiem, za długo odwlekałem rozstanie, ale sprawa w końcu sama się rozwiązała. Szkoda, że od razu nie poznałem ciebie zamiast niej. Nie martw się, teraz wreszcie wszystko nadrobimy. Jadę. Kocham Cię.


Następnie wstał i lekkim krokiem wyszedł z mieszkania. Dziewczyna zaś cały czas cicho szlochała pod łóżkiem. Kiedy w końcu otrząsnęła się z szoku i wyszła spod łóżka, zobaczyła, że teraz to on zostawił jej krótką notkę. Najwyraźniej chłopak, napisał ją w trakcie rozmowy telefonicznej.

Oto co napisał:

„Kiepsko wyszedł Ci ten żart. Następnym razem, kiedy będziesz chciała mnie sprawdzić, to upewnij się, czy Ci nogi nie wystają spod łóżka. Idę na zakupy. Zaraz wracam, Kochanie.”

Pomyśl o tej historii następnym razem, kiedy będziesz chciała przetestować swojego partnera. W końcu bez zaufania nie ma prawdziwego związku!

Zostaw swój komentarz