Sara Boruc chce zjeść własne łożysko. Pokazała zdjęcie! Ohyda?

Sara Boruc idzie śladem Kim Kardashian i zamierza zjeść własne łożysko. Celebrytka pochwaliła się fankom słoiczkiem tabletek sporządzonych ze sproszkowanej placenty.

Tydzień temu Sara Boruc urodziła trzecie dziecko. Na świat przyszedł chłopiec, który otrzymał imię Noah. Żona Artura Boruca nie zamierzała robić wielkiej tajemnicy z tego, jak wygląda jej synek i od razu pokazała na Instagramie zdjęcia jego twarzy. Zdradziła też, że narodziny syna odbyły się w domu, a poród przyjęto w wodzie. Wszystkiemu przyglądali się Artura Boruc i starsza córka Sary.

Mannei zdecydowała się na jeszcze jeden śmiały krok – zamierza zjeść własne łożysko. W Polsce to wciąż nowość, ale na Zachodzie coraz więcej kobiet decyduje się na sporządzanie pigułek lub koktajli ze sproszkowanej placenty. Trend rozpropagowało kilka amerykańskich gwiazd na czele z Kim Kardashian, która przekonywała, że kapsułki z łożyska są cennym źródłem mikro- i makroelementów, białka oraz naturalnych hormonów wspomagających laktację. Z kolei piękna January Jones z serialu „Mad Men” zapytana o sekret swojej urody, zdradziła, że suplementowała się tabletkami z łożyska.

Mimo że wciąż brakuje wiarygodnych badań mających potwierdzać zbawienny wpływ tabletek z łożyska na organizm kobiety, za sprawą sławnych influencerek modna na podobne preparaty kwitnie. Najwyraźniej Sara Boruc chce być pierwszą polską gwiazdą, która rozpropaguje ten kontrowersyjny rytuał na rodzimym podwórku. Celebrytka pokazała na InstaStory zdjęcie słoiczka z gotowymi pigułkami i serduszko z wysuszonej pępowiny.

Koszta sporządzenia takiego preparatu wynosi przeciętnie 175 funtów, czyli prawie 900 złotych. Skusiłybyście się na taki suplement diety?