Katastrofa samolotu w New Jersey w Stanach Zjednoczonych. Prywatny Learjet 35 rozbił się w drodze na lotnisko w Teterboro. Jak podały zagraniczne media, maszyna najpierw zahaczyła o magazyn, a później runęła na parking. Wstrząsające sceny nagrał monitoring. Zginęły dwie osoby, które znajdowały się na pokładzie.


Tragedia rozegrała się w poniedziałek, 15 maja. Federalny Urząd Lotnictwa poinformował, że samolot lecący z Filadelfii rozbił się około godziny 15.30 lokalnego czasu. Maszyna zmierzająca do portu w Teterboro z nieznanych dotąd przyczyn uderzyła w magazyn. Ofiar mogłoby być więcej, gdyby nie fakt, że tego dnia w budynku nie było pracowników.

Prywatny Learjet 35 runął na parking oddalony o zaledwie kilometr od lotniska. Samolot błyskawicznie stanął w płomieniach. Ogień przeniósł się także na kilka pobliskich budynków. Nad okolicą uniosła się chmura dymu.

Z informacji przekazanych przez policjantów w Carlstadt wynika, że maszyną leciało dwóch pilotów. Nie mieli szans na przeżycie katastrofy. Zginęli. Okoliczności potwornego wypadku wyjaśnić ma śledztwo. Niewykluczone, że zawinić mogły warunki atmosferyczne. Amerykański Krajowy Instytut Meteorologii tuż przed tragedią ostrzegał przez silnym wiatrem.

 

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz