Małgorzata Rozenek ściągnęła na siebie lawinę hejtu po tym, jak poprosiła internautów o wsparcie zbiórki na rzecz byłej żony Jacka Rozenka, która choruje na raka. W końcu odpowiedziała hejterom!

Małgorzata Rozenek-Majdan zamieściła obszerny post na Instagramie, w którym prosi ludzi dobrej woli o wpłacenie pieniędzy na leczenie ciężko chorej byłej żony Jacka Rozenka, Katarzyny Litwiniak. Ale gwiazda chyba nie spodziewała się aż tylu negatywnych reakcji. Mnóstwo internautów zarzucało jej, że próbuje „żebrać wśród biednych” w sytuacji, gdy sama zarabia miliony. To tylko kilka z wypowiedzi oburzonych internautów, jakie zalały dziś portale plotkarskie.

Jasne… niech się składają „dobrzy ludzie”… Gośka, to jedna piąta (?!) Twojej gaży za bycie twarzą garnków lub sklepu dla dzieci. Mogłabyś po prostu po cichu ich wspomóc.

I znowu mają się biedacy na to składać? Niech zamieni mieszkanie 300 m na mniejsze albo samochód zmieni. Żałosne kiedy bogaci żebrzą.

Wstydu nie masz kobieto! Zrobiłabyś ten przelew w jedne dzień bo cię na to stać.Skoro leczenie jest takie pilne czemu tracisz czas na żebranie po szarych „Kowalskich” którzy zarabiaj w miesiąc tyle ile ty wydajesz na waciki??? Zanim „biedaki” zbiorą  kwotę miną dni/tygodnie, a tak pani Katarzyna miałaby już dzięki tobie potrzebną sumę. Pytanie więc czy chodzi ci o realną pomoc czy O LANS? 

Przecież oni są milionerami, na samych akcjach perfum pykło 6 mln zysku, do tego kontrakty reklamowe itd. trochę godności,  takie rzeczy powinno się załatwiać prywatnie nawet w formie pożyczki jeżeli nie chcą dać a nie tani lans jaka to szlachetna jest Pani Małgosia.

Rozenek miała już dość wylewającej się na nią krytyki. Zbulwersowana postawą internautów odpowiedziała im w nowym wpisie na Instagramie.

Kochani, ręce opadają, gdy czytam negatywne komentarze dotyczące zbiórki pieniędzy dla mojej znajomej. W takich sytuacjach darujcie sobie proszę złośliwości. Fakt, że proszę moich obserwatorów o pomoc, wynika z tego, że pomimo wsparcia rodziny i bliskich nadal brakuje wymaganych funduszy. Kwota, o której pisałam, jest tylko małą częścią potrzebnej sumy, którą prawie udało nam się zebrać. Nie proszę o wiele, bo gdyby każda z obserwujących mnie osób wpłaciła – uwaga – 20 groszy, zebralibyśmy kwotę, dzięki której Kasia mogłaby rozpocząć leczenie. Chcesz pomóc, będę bardzo wdzięczna. Nie chcesz, to przynajmniej nie krytykuj, ale miej w tyle głowy, że może przyjść taka chwila, że będziesz musiał prosić innych o pomoc. I nie życzę Ci wtedy, żebyś spotkał się z taką reakcją, z jaką zazwyczaj spotykają się osoby publiczne, nagłaśniające takie zbiórki – napisała Rozenek.

Ludzie są, i nie będą nigdy lepsi. „Mała wojna”. Na szczęście nie wszyscy – wsparł post Gosi cytatem z piosenki Lady Pank Radosław Majdan.

Też dostrzegacie coś nieprzyzwoitego w tym, że bogaci proszą o pomoc finansową „szarego kowalskiego”?

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!