To była tragedia, która wstrząsnęła całą rodziną. Pewnego mroźnego dnia października, dokładnie 27 lat temu, ukochany czteroletni pies rasy Jack Russell Terrier, został uderzony przez samochód na drodze zaraz koło rodzinnego domu.

Mugsy niestety nie miał szans na przeżycie i zmarł w ramionach właściciela Glenna na podjeździe. Ale jak wielu z nas wie, życie płata czasem różne figle i cuda. Nad ranem po śmierci Mugsy’ego, na niedowierzanie rodziny w żałobie, miał miejsce niewyobrażalny cud. Kiedy właściciel Glenn udał się na wystawę Oprah Winfrey w 1991 roku, aby opowiedzieć historię o tym, co stało się z jego psem, pamiętał dosłownie każdy szczegół tego przerażającego dnia.

Podczas gdy jego żona Viola pracowała, Glenn przebywał w ogrodzie i obserwował swoje dzieci. Nagle zauważył, że Mugsy znikł z jego pola widzenia. Po kilku sekundach mężczyzna usłyszał przeraźliwy hałas.
„Natychmiast zacząłem biec na podjazd i słyszałem, jak on już krzyczał. Kiedy byłem już na miejscu, ujrzałem go, jak czołgał się po podjeździe. Był cały we krwi.” – powiedział Glenn w wywiadzie.

Mugsy’ego niestety nie można było już uratować – piesek przestał oddychać, a jego serce przestało bić. Biedak zmarł w ramionach właściciela. Podobnie jak każdy rodzic, Glenn nie chciał, aby jego dzieci zobaczyły ukochanego psa martwego, więc natychmiast powiedział im, aby weszły do domu. Zrozpaczony mężczyzna ruszył prosto na podwórko, wykopał niewielką dziurę w ziemi i pogrzebał Mugsy na własną rękę.
„Pogrzebałem go szybko i nie powiedziałem o tym dzieciom. Nie miałem na to odwagi, aż do siódmej wieczorem – wykrztusiłem to z siebie.”

Wieczorem, kiedy żona Glenna wróciła do domu, a dzieci wiedziały już, co się stało, rodzina postanowiła zorganizować niewielką ceremonię pogrzebową. Rodzina pożegnała swojego pieska i w smutku położyła się spać. Ale około 5:30 następnego ranka, wydarzyło się coś niewiarygodnego!

„Wstałem z rana, ponieważ usłyszałem głośne drapanie po tylnych drzwiach. Gdy je otworzyłem, doznałem szoku!” – Glenn nie mógł uwierzyć własnym oczom. To był prawdziwy cud. Naprzeciwko niego, stał pies, który machał ogonem jak oszalały. To nie mógł być nikt inny jak Mugsy! Viola była pewna, że Glenn popełnił błąd i pogrzebał innego psa, a Mugsy wcale nie umarł… Poszli więc na podwórko, aby sprawdzić grób – został on całkowicie odkopany i nie było tam psa. Czy Mugsy zmartwychwstał?

Odpowiedź została ujawniona w odcinku Oprah Winfrey Show.
„Weterynarz powiedział, że piesek prawdopodobnie po sześciu godzinach, wykopał się z grobu. Jego tętno było tak powolne, że tak naprawdę ciężko było stwierdzić po wypadku czy żył. Nie miał żadnych życiowych oznak. Mugsy prawdopodobnie po prostu spał do piątej trzydzieści rano i się sam odkopał.”

Mugsy mimo wszystko żył i szybko doszedł do zdrowia. Cuda zdarzają się tym, którzy w nie wierzą – podziel się tą wspaniała historią ze wszystkimi miłośnikami zwierzaków!
Możesz obejrzeć poniżej wywiad z rodziną w języku angielskim:

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz