Pewnego dnia mężczyzna postanowił przekopać ogródek. Nagle natrafił w ziemi na coś bardzo twardego. Gdy zobaczył, że jest to ciężka, metalowa pokrywa, z ciekawości zajrzał do środka…

Jeśli sądzisz, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach, to ta historia wyprowadzi Cię z błędu! John Sims z Tucson w stanie Arizona znalazł w swoim ogrodzie coś, co niejednej osobie zmroziłoby krew w żyłach.

John odkupił dom od pierwszego właściciela kilka lat temu. Nie interesował się zbytnio historią tej posiadłości, aż do dnia, w którym odkrył w swoim ogrodzie ukryty pod ziemią… bunkier.

Postanowił wejść do środka. Niewielu z nas zdobyłoby się na takie odważne posunięcie. W środku przecież mogło być dosłownie wszystko. Jednak John musiał sprawdzić, co znajduje się na dnie tego otworu.

Na dole znalazł plan schronu. Nie było tam żadnych mebli, ani innych przedmiotów. Udało mu się ustalić, że bunkier został wybudowany w 1961 roku i miał zapewnić właścicielom posesji schronienie na wypadek ataku nuklearnego w czasach Zimnej Wojny.

John postanowił go odnowić i przywrócić do stanu użyteczności. Stwierdził, że w obecnych, niepewnych czasach może być idealnym schronieniem na wypadek wojny.

Mamy nadzieję, że nigdy nie okaże się potrzebny. Z drugiej strony taki bunkier może dać poczucie bezpieczeństwa w różnych kryzysowych sytuacjach.

Źródło: dailymail.co.uk

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz