Wyobraźcie sobie, że jesteście uwięzieni w ciele dziecka. Tak właśnie żyła Pei Shen Teo z Singapuru.

 Kiedy dziewczynka przyszła na świat, lekarze natychmiast zauważyli, że jej kończyny są znacznie krótsze niż u zdrowego dziecka. Mimo wielu badań nie udało się postawić oficjalnej diagnozy.

Wykryto jednak objawy mukopolisacharydozy III, czyli wrodzonego zaburzenia kości narządów i ośrodkowego układu nerwowego. Pei Shen nie będzie rosnąć. Nieznana choroba sprawi, że dziewczynka zostanie zamrożona w czasie.

To everybody to have supported me previously with the bookmark magnet sales, thank you! This time, I have designed a…

Opublikowany przez Pei Shan Tabitha na 13 kwietnia 2016

Jednak rodzice są szczęśliwi i podekscytowani narodzinami dziecka. Stale czytają i uczą się o chorobie, by pomóc córce i przygotować się do każdej fazy jej życia.

Mając trzy miesiące dziewczynka przestała rosnąć. Rodzice jednak nie poddawali się i pomimo patrzenia na cierpienie córki, robili wszystko co w ich mocy, by sprawić, że Pei Shen poczuje się szczęśliwa.

Po upływie 17 lat, fizyczny wygląd Pei Shen nie zmienił się. Jej ręce, twarz czy nogi sprawiały, że nadal wyglądała jak dziecko. Pod wieloma względami zresztą nim była.

Pojemność jej płuc była bardzo ograniczona, więc Pei Shen musiała nosić maskę tlenową. Rodzice w końcu zrozumieli, że nie są w stanie pokonać przeciwności losu, a jedyne co im pozostało, to nacieszyć się czasem, który im pozostał.

This is the drawing I did for my papa in 2009. I really love him. He takes good care of us. I knew that his love for me…

Opublikowany przez Pei Shan Tabitha na 18 czerwca 2016

„Nasze szczęście okazało się rozpaczą. Czasem zastanawiałem się, co zrobiłem w poprzednim życiu, że teraz musiałem za to płacić tak wysoką cenę. Każdego ranka żałowałem, że się budzę. Przyznaję, że wszystko mnie przytłaczało, jednak musiałem trwać przy żonie i córce.” – przyznaje Qi Kuan, ojciec Pei Shen

Ze względu na okoliczności, matka dziewczynki musiała zrezygnować z pracy, by poświęcić się opiece nad córką. Jedyny dochód rodziny zdobywał ojciec pracujący jako taksówkarz.

Ogromne wydatki na leczenie dziewczynki i codzienną pielęgnacje doprowadziły rodzinę do poważnego kryzysu finansowego.

Siew Cheng Chew była bardzo wrażliwa na każdy odgłos. Stale musiała pilnować, czy maska tlenowa jej córki działa bez zarzutu.

Kiedy Pei Shen miała dwa latka, rodzice próbowali ją zapisać do szkoły specjalnej, jednak okazało się to niemożliwe.

Pei Shen szybko zachorowała, a jej poziom tlenu spadł prawie do zera. Życie dziewczynki było zagrożone i rodzice nie chcieli po raz kolejny podejmować ryzyka.

Mimo wielu wyzwań, dziewczynka dzielnie walczyła 17 lat i nie poddawała się pomimo przeciwności losu. Zawsze była pozytywnie nastawiona do życia. Kochała rysować i grać na pianinie.

W 2015 roku udało jej się zrealizować swoje największe marzenie – zagrała na pianinie podczas koncertu charytatywnego.

Niestety, w lipcu 2016 stan Pei Shen dramatycznie się pogorszył. Zastrzyki z morfiny nie przyniosły skutków w walce z dusznościami i dziewczynka zmarła w ramionach rodziców.

Choć jej życie było pełne wyzwań, znalazła sposób, by się nim cieszyć. Rodzice spełnili jej ostatnie życzenie, którym był kolorowy pogrzeb w rytmie ulubionej piosenki. Pei Shen pragnęła, by zapamiętano ją radosną i uśmiechniętą. Właśnie taka na zawsze pozostanie w pamięci rodziców.

Źródło: heftig.de

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz