Jean Brooks z brytyjskiego Nottingham od dłuższego czasu skarżyła się na piratów drogowych. Ci za nic mieli znaki drogowe, ustawione wzdłuż ulicy, przy której mieszka kobieta. Najgorsze były gangi motocyklowe, które całymi latami terroryzowały osiedle. Kobieta ma już swoje lata, ale zdobyła się na to, by powiedzieć „dość”. Jean Brooks postanowiła działać.

Wzięła zwykłą suszarkę do ręki, wyszła z nią przed swój dom, by tam grać samozwańczego strażnika bezpieczeństwa. Sama była zdziwiona jak mocno zmieniła tym swoje osiedle. Okazało się bowiem, że jej dyżury z suszarką przynoszą efekty. Instynkt działa szybciej niż rozum, więc skołowani kierowcy machinalnie naciskają na pedał hamulca. Po prostu myślą, że babcia z suszarką mierzy prędkość ich aut…

– Jeśli nie potrafimy sami zadbać o bezpieczeństwo na naszych ulicach, jak do diabła chcemy uczynić bezpiecznym cały świat?! – pyta retorycznie Jean Brooks. Brytyjka postanowiła na własną rękę walczyć z piratami drogowymi na jej ulicy. Po prostu Jean Brooks chce, by jej bliscy i sąsiedzi czuli się bezpiecznie przy własnych domach.

Jean Brooks wyniosła z domu suszarkę do włosów i stanęła z nią przy drodze. Zaczęła udawać, że mierzy szybkość nadjeżdżających pojazdów. Kierowcy rzeczywiście zaczęli zwalniać, a Brytyjka szybko przekonała się w tym, że jej pomysł działa. Teraz co jakiś czas można zobaczyć 64-letnią Jean Brooks na swoim „posterunku”. Kobieta jest dumna ze swojego zajęcia.

Zobacz, jak Jean Brooks walczy z piratami drogowymi

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz