Serce nie sługa – miłość nie zna żadnych granic, ani płci, ani miejsca zamieszkania, ani wieku. Na własnej skórze przekonał się o tym 19-letni Gary, który miłość swojego życia poznał w pizzerii.

Gary (19 l.) i Almeda (72 l.) bez wątpienia są parą wyjątkową. Gdy tylko ona go zobaczyła, wiedziała od razu, że to będzie jej przyszły mąż. I dwa tygodnie później Gary się jej oświadczył. Dziś są małżeństwem i wzbudzają sensację w swojej okolicy. Zakochani stali się również bohaterami krótkiego reportażu dla Barcroft TV.

Gary był już wcześniej z kobietą nawet starszą (!) od Almedy, więc nie było to dla niego nowe doświadczenie. Twierdzi, że u żony najbardziej podobają mu się piękne, błękitne oczy oraz jej żywiołowa osobowość.

Almeda mówi, że właściwie to samo jej się podoba w jej wybranku. Dzisiaj są już dwa lata po ślubie.

“Jestem dość dojrzały jak na swój wiek, nie uważam się za “młodego”, a młodsze kobiety nigdy mi się nie podobały, nawet, gdy miałem 13-14 lat” – mówi o sobie Gary.

53 lata różnicy wieku, to poważne wyzwanie dla pary, ale Gary i Almeda niezbyt się tym przejmują. Mówią, że patrzą przede wszystkim w jasną przyszłość:

“Kiedy pierwszy raz się kochaliśmy w noc poślubną, to było cudowne doświadczenie. Między nami jest niewiarygodnie głęboka więź, a Almeda jest doskonałą kochanką.”

No dobrze, a co na to wszystko ich najbliżsi? Nie każdy jest wyrozumiały.

Syn Almedy nie popiera związku swojej mamy. Od dnia, w którym kobieta oświadczyła, że zamierza się związać z 19-latkiem, syn przestał się do niej odzywać.

Również wnuki Almedy z początku nie były w stanie zaakceptować tego związku, szczególnie Aaron, który jest o trzy lata starszy od swojego “dziadka”. Nazwał kiedyś po pijanemu Gary’ego “dziadkiem”, ale zazwyczaj zwraca się do niego po imieniu i cieszy się, że babcia jest szczęśliwa.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!