Polski kierowca ostrzelany przez słowackich policjantów. Tym ich sprowokował

W czwartek na trasie między Dolnym Kubinem i Rużomberkiem na Słowacji rozegrały się sceny niczym z planu sensacyjnego filmu. 20-letni polski kierowca mazdy najpierw uczestniczył w stłuczce, a potem – nie czekając na przyjazd policji – odjechał. W pewnym momencie zauważył słowackich mundurowych. Nie wiadomo, czy się ich przestraszył, czy nie zrozumiał ich intencji. Zamiast się zatrzymać się na wezwanie, nacisnął gaz do dechy i zaczął uciekać. Chwilę później rozległy się strzały.

„Jego arogancka i niebezpieczna jazda zagrażała innym użytkownikom drogi. Ponieważ kierowca nie odpowiedział na powtarzające się wezwania do zatrzymania, policja użyła środków przymusu. Został zatrzymany przed Rużomberokiem” – ujawnili słowaccy policjanci w komunikacie opublikowanym na ich oficjalnej stronie na Facebooku.

POĽSKÝ ŠIALENEC UTIEKOL Z MIESTA NEHODY, PRI NAHÁŇAČKE POLICAJTI MUSELI STRIEĽAŤ Neznámy vodič na motorovom vozidle…

Opublikowany przez Polícia Slovenskej republiky Czwartek, 2 maja 2019

Następnie słowaccy policjanci zbadali polskiego kierowcę alkomatem. Okazało się, że był trzeźwy. „Mężczyzna został zatrzymany, a auto zabezpieczone. Nikomu nic się nie stało” – dodali policjanci ze Słowacji. Polski kierowca nie podał jednak funkcjonariuszom powodów swojego zachowania. Nie wiadomo też, dlaczego nie zatrzymał się, mimo iż policjanci słowaccy kilka razy tego żądali. To jednak nie pierwszy raz, gdy policjanci słowaccy mają problem z polskimi kierowcami.

Szaleńczy wyścig na Słowacji

30 września 2018 roku, niedaleko Dolnego Kubina (około 40 km od granicy polsko-słowackiej), doszło do wypadku, w którym zginął 57-letni Słowak, a rany odnieśli jego żona i syn. Było to efektem wyścigu, w którym uczestniczyło trzech polskich kierowców: Adam S., Łukasz K. i Marcin L.. Ten ostatni jest domniemanym sprawcą wypadku. O zdarzeniu szeroko rozpisywały się polskie i słowackie media, co zdaniem części obserwatorów mogło mieć wpływ na to, że mężczyźni trafili na dłużej do aresztu. Jak do tej pory dwóch z trzech opuściło słowacki areszt, ale nie mogą opuszczać terenu Słowacji.