Gdańscy policjanci zatrzymali dwie gimnazjalistki, które brały udział w brutalnej napaści na 14-latkę przed szkołą na gdańskim Chełmie. Jak poinformowała policja, po opublikowaniu w sieci szokującego filmu nastolatki zaczęły mataczyć w sprawie, dlatego do czasu przesłuchania będą przebywały w Policyjnej Izbie Dziecka.

W związku z bulwersującymi wydarzeniami na gdańskim Chełmie, zastępca prezydenta Gdańska Piotr Kowalczuk zapowiedział kontrolę w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7.

Policja zatrzymała dwie dziewczyny, które brały udział w bójce. To rówieśnice zmaltretowanej 14-latki.

– Funkcjonariusze ustalili wszystkich uczestników zdarzenia. Dwie czternastolatki, które brały udział w bójce, zaczęły mataczyć w sprawie i przekazywać policjantom nieprawdziwe informacje, dlatego zostały zatrzymane i do czasu przesłuchania przez sąd rodzinny będą przebywały w Policyjnej Izbie Dziecka. Zostaną przesłuchane w poniedziałek 15 maja – poinformowała w rozmowie z Fakt24.pl rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Aleksandra Siewert.

Mundurowi planują także przeprowadzenie serii spotkań z uczniami szkoły na gdańskim Chełmie. – Policjanci będą rozmawiać z gimnazjalistami na temat tego co zaszło. Na pewno będą się starali dowiedzieć dlaczego nikt nie zareagował, kiedy 14-latka była bita, a także będą tłumaczyli uczniom, jak w takich sytuacjach należy się zachować – dodaje rzeczniczka.

Brutalne pobicie gimnazjalistki spotkało się także ze zdecydowaną reakcją władz miasta. Zastępca prezydenta Gdańska do spraw polityki społecznej Piotr Kowalczuk umieścił na swoim profilu oświadczenie, w którym potępił napaść na 14-latkę oraz brak reakcji ze strony świadków zdarzenia.

„W Miasto Gdańsk nie ma zgody na przemoc z jakichkolwiek przesłanek. Niezwykle bulwersującym jest fakt nieudzielenia pomocy poszkodowanej przez otaczającą młodzież, podżeganie i eskalowanie w wypowiedziach osób będących świadkami zdarzenia oraz niepowiadomienie służb interwencyjnych.

Ufam, że wszystkie osoby udostępniające filmiki pomogą Policji szybko ustalić sprawczynie przemocy bezpośredniej, podżegających i biernych współsprawców oraz poza lajkami i komentarzami włączą się aktywnie w przeciwdziałanie przemocy.” – czytamy na profilu społecznościowym Piotra Kowalczuka.

Wiceprezydent zapowiedział, że od poniedziałku kontrolę w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przeprowadzi organ nadzoru pedagogicznego Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

„Po ustaleniu sprawców, działania sprawiedliwości naprawczej prowadzone będą w placówkach, w których uczą się sprawcy we współpracy z reprezentantami społeczności lokalnej Oruni” – pisze Piotr Kowalczuk.

Zastępca prezydenta podkreślił, że „według wstępnych wyjaśnień czynu dokonały młode mieszkanki dzielnicy Orunia”. Dodał również, że napaść miała miejsce „w dzielnicy Chełm, po lekcjach i poza terem placówki edukacyjnej”.

Przypomnijmy, w czwartek 11 maja przed gimnazjum na gdańskim Chełmie 14-letnia uczennica została skatowana przez trzy inne nastolatki. Nagranie, na którym widać, jak dziewczyna jest kopana, okładana pięściami, szarpana za włosy i wyzywana, zostało opublikowane na jednym z portali społecznościowych.

Jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, bójka była zemstą. Masakrowana gimnazjalistka miała podrywać chłopaka dziewczyny, która okłada ją pięściami. Filmik został nakręcony przez chłopaka, który swoimi komentarzami podżegał do bicia.

– Za**b jej kopa na łeb. […] Dobra, mogę ja jej za****ć? – słychać na nagraniu.

Do tej bulwersującej napaści doszło przed budynkiem szkoły, na oczach kilkudziesięciu uczniów. Nikt jednak nie zareagował i nie pomógł katowanej dziewczynie. W pobliżu nie było żadnego nauczyciela.

To nie pierwszy przypadek tak brutalnego pobicia w szkole. Do ostatniego tak skandalicznego zachowania młodzieży doszło pod koniec marca przy gimnazjum w Lwówku Śląskim (woj. dolnośląskie). Tam bójka chłopaków o dziewczynę zakończyła się największą możliwą tragedią – śmiercią 15-letniego Piotrka.

Do innego brutalnego pobicia doszło pod koniec października ub.r. w szkolnej toalecie w gimnazjum w Koninie (woj. wielkopolskie). 14-letni Kuba został tam pobity przez dwóch 15-latków, bo miał ubliżać ich koleżance. Nastolatek w krytycznym stanie trafił do szpitala. Miał rozległego krwiaka, konieczne było przeprowadzenie trepanacji czaszki.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz