Każdy z nas pamięta niesławne azjatyckie tsunami sprzed 13 lat. Kataklizm zmiótł z powierzchni ziemi ogromne części Indonezji i Tajlandii. Zginęło ponad 230.000 osób i niezliczona ilość została ranna.

Zdjęcia z grudnia 2004 roku wstrząsnęły całym światem i wszystkich pozostawiły w głębokim niedowierzaniu.

Wśród ofiar była mała Raudhatul Jannah. Dziewczynka była sama z bratem. Rodzice nie chcieli wtedy uwierzyć, że stracili dwójkę dzieci.

Przez ponad miesiąc gorączkowo szukali ukochanych dzieci. Przeszukiwali gruzy, pisali reklamy, wysyłali komunikaty. Wszystko jednak na próżno.

Ogromny obszar nadal znajdował się pod wodą. W końcu zdali sobie sprawę, że nigdy więcej nie zobaczą swoich pociech.

Prawie dziesięć lat po katastrofie, w połowie 2014 roku, wuj zaginionych dzieci zobaczył biegnącą dziewczynkę, która wydała mu się łudząco podobna do siostrzenicy.

Choć zdawał sobie sprawę z tego, że to praktycznie niemożliwe, pojawiła się iskra nadziei. Była wystarczająco duża, by zbadać sprawę.

Okazało się, że dziewczynka jest sierotą i mieszka ze starszą kobieta, która ją znalazła. Nie pamiętała zbyt wiele, ale opowiedziała o powodzi, która odebrała jej dom.

Mężczyzna skontaktował siostrę z kobietą opiekującą się dziewczynką. Okazało się, że to Raudhatul Jannah! Po prawie 10 latach rozpaczy, rodzice w końcu odnaleźli ukochane dziecko.

To prawdziwy cud, którego nie spodziewał się nikt. Zupełny przypadek sprawił, że dziś 14-letnia dziewczynka mogła znów spotkać się z rodzicami.

Jannah znowu mieszka z biologicznymi rodzicami. Ta rodzina wie, co znaczy szczęście. Historia jest dowodem na to, że nigdy nie należy tracić nadziei.

 

Źródło i fotografie: nbcnews.com, netmoms.de

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz