Piotr Żyła zdobył ostatnio drugie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni, co zagwarantowało mu nową dawkę popularności. I choć Żyła znany był już wcześniej, głównie za sprawą śmiesznych wywiadów, to nie zawsze szły za tym sukcesy sportowe.

W programie u Kuby Wojewódzkiego Piotr Żyła wyznał, że kiedyś zdarzyło mu się skakać… po alkoholu. Co więcej, nie było to w ramach rekreacyjnej zabawy czy treningów, a… Pucharu Kontynentalnego. Jak to się skończyło?

– No bo ci Finowie to oni se tego i oni potem skaczą. […] I nigdy nie próbowałem. To mówią „spróbuj kiedyś, spróbuj”. Se myślę – spróbuje! Był taki motyw, że treningi odbyły się fajnie, dość wysoko tam byłem, skoczyłem do dziesiątki.  – opowiada

– Na drugi dzień zawody. No to po co mam na treningach próbować, jak można na zawodach! I była taka sytuacja, że na zawody się pogoda zepsuła. Wiało, sypał śnieg… No to wziąłem sobie tak: kurtka gruba, do kurtki coś niecoś […] Przed skokiem, na rozgrzewkę. […] Zaczyna się ta rozgrzewka, to poszedłem, trochę se tam ten tego no i dobra.

– Przeciągało się to i przeciągało. Wiadomo, człowiek się denerwuje i nagle się okazało, że trzeba się przebrać w kombinezon i wejść na górę, skoczyć. No to dobra: wziąłem te narty, poszedłem na tę górę i patrzę. No i jaaaaadą. Chyba ich pogięło, że oni jadą, nie? A tu wieje! Nie pamiętam jakim cudem udało mi się te narty zapiąć, no ale wiadomo – w skokach trzeba też w tej pozycji jechać stabilnie i jakoś do tego progu stabilnie dojechać, nie? A mnie trochę chwiało wtedy. 

– Tak mnie chwiało i chwiało, a potem to nie wiem. Ostatni chyba byłem.

https://www.youtube.com/watch?v=g5r8DUMq_Qo

Udostępnij koniecznie swoim znajomym 🙂