Psy nie od dziś znane są nam jako najlepsi przyjaciele człowieka. Często wykazują się one również tak zwanym szóstym zmysłem i pomagają nam zlokalizować niebezpieczeństwa. Co raz słyszy się o takich historiach. Zwierzęta te naprawdę są niesamowite. Przekonała się również o tym pewna kobieta, której rodzina wkrótce miała się powiększyć.

Alhanna mieszka w Anglii, wraz z partnerem Rickym i suczką imieniem Keola. W 2015 roku zaszła w ciążę, wszyscy łącznie z psem bardzo się z tego faktu cieszyli. Do pewnego momentu. Mianowicie do czasu, gdy kobieta zaczęła uskarżać się na coraz to silniejsze bóle brzucha, na domiar złego jej pies również zaczął dziwnie się zachowywać. Warczał on i szczekał na brzuch ciężarnej kobiety. Lekarze jednak nie stwierdzili po badaniach nic co mogłoby zagrozić ciąży i odesłali kobietę z powrotem do domu. Alhanna nie była jednak przekonana co do poprawności diagnozy lekarza, ponieważ bóle nie ustępowały.

Pies natomiast w dalszym ciągu zachowywał się podobnie. Kobieta zaczęła rozmawiać na ten temat ze znajomymi, którzy powiedzieli jej, by nie lekceważyła zachowania suczki, ponieważ psy potrafią w nieznany ludziom sposób wykrywać i sygnalizować nam różne niebezpieczeństwa. Kobieta poszła do innego lekarza i postąpiła słusznie. Okazało się, że cierpi ona na chorobę nerek, która mogła zagrażać zarówno życiu jej dziecka, jak i jej samej. Na szczęście choroba została wykryta na tyle wcześniej, by można było skutecznie się jej pozbyć. Kobieta urodziła więc zdrowego chłopczyka.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!