Gdy Donna Aylmer dowiedziała się, że urodzi bliźniaczki, płakała z radości. Bliźnięta z założenia powinny być identyczne, lub przynajmniej bardzo do siebie podobne, jednak ku zdumieniu Donny, jej córeczki ogromnie się różniły… Do tego stopnia, że nikt nie chciał wierzyć, że są siostrami! Lucy ma rude włosy, jasną skórę i niebieskie oczy, natomiast Maria ma ciemną, czekoladową cerę, brązowe oczy i czarne, kręcone włosy. Jak te dwie dziewczyny mogą być bliźniakami?

Naukowe wyjaśnienie okazuje się dość proste: tata bliźniaczek jest Brytyjczykiem, ale mama Brytyjką jest tylko w połowie – jej ojciec pochodzi z Jamajki. Dlatego Donna ma geny składające się zarówno z jasnych, jak i ciemniejszych cech i mogła przekazać potomstwu zarówno jasną, jak i ciemniejszą skórę.

Różnice w ich wyglądzie sprawiły, że bliźniaczki, a zwłaszcza Lucy, nie miały łatwego dzieciństwa.

„Inne dzieci śmiały się ze mnie, że jestem adoptowana i nazywały mnie duchem, bo mam jasną skórę” – mówi Lucy.

Ciemnoskóra Maria marzyła z kolei o tym, by wyglądać jak siostra.

„Często płakałam. Mam ciemne kręcone włosy, a chciałam mieć takie jak Lucy: proste i rude.”

Ciemnoskóra Maria marzyła z kolei o tym, by wyglądać jak siostra.

„Często płakałam. Mam ciemne kręcone włosy, a chciałam mieć takie jak Lucy: proste i rude.”

Dziś dziewczęta różnią się nie tylko wyglądem, ale i osobowością. Maria jest otwarta, towarzyska i interesuje się modą, natomiast Lucy jest raczej zamknięta w sobie, a jej pasją jest sztuka. To, co jednak je łączy, to siostrzana miłość. Wiedzą, że w każdej sytuacji mogą na sobie polegać. Zapewniają też, że jeśli kiedyś będą mieć dzieci, to chciałyby, żeby wyglądały jak… druga z sióstr 🙂

Obie wyrosły na urocze młode kobiety, a ich historia dowodzi, że liczy się wnętrze człowieka, a nie jego wygląd.

Popularne przysłowie – nie oceniaj książki po okładce – nigdy jeszcze nie było tak prawdziwe 🙂

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!