Pięciolatek skazany na dożywocie za cztery morderstwa, jak to możliwe?

Pięcioletni Ahmen Masour Qarni został skazany na dożywocie. Za co? Według władz dopuścił się nie tylko czterech morderstw, ale również zakłócania porządku i niszczenia mienia publicznego. Czy to nie absurd?

Urodzony we wrześniu 2012 roku chłopiec został skazany za przestępstwa, które popełnione zostały w styczniu roku 2014. Jak nie ciężko obliczyć chłopczyk miał wtedy niespełna półtorej roku.

Ojciec chłopca był zrozpaczony, bał się, że zabiorą mu synka i prosił boga o pomoc. Wynajął też obrońców, którzy z przekonaniem twierdzą, że doszło do tragicznej i absurdalnej pomyłki. Według nich na ławie oskarżonych powinien zasiąść niejaki Ahmed Karin, a całe to nieporozumienie wynikło z faktu, iż ojciec dziecka za późno dostarczył akt jego urodzenia.

Oczywiście oskarżenie i skazanie malca nie przeszło echem. Wywołało ono spore zamieszanie i ludzie z całego świata za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych nieprzychylnie wypowiadają się o egipskim rządzie. Według komentarzy ludzi, którzy zainteresowali się tą sprawą rząd Egiptu jest skorumpowany, a na ławach oskarżonych zasiadają osoby, które z popełnieniem danego czynu zabronionego nie mieli nic wspólnego.

Na szczęście wiele osób interweniowało w sprawie chłopca, gdy tylko wiadomość obiegła świat, a zarzuty wobec niego zostały zniesione. Jednak warto zastanowić się jak w ogóle mogło dojść do tak strasznej pomyłki i czy na pewno jest to odosobniony przypadek.