Czasami rodzice, żeby ochronić swoje dzieci przed czyhającymi na nie zagrożeniami, muszą zachować się nie do końca moralnie. Warto pamiętać, że robią to dla dobra swoich pociech!

W obecnych czasach Internet jest olbrzymim zagrożeniem. Cyberprzemoc kwitnie w najlepsze, a sprawców przestępstw bardzo trudno jest złapać. Tym bardziej rodzice i bliscy młodych osób powinni mieć się na baczności i w miarę możliwości kontrolować sytuację. Czasami pogwałcenie prawa do czyjejś prywatności może uratować im życie…

Haylee od jakiegoś czasu izolowała się od wszystkich

Scott Jenkins doskonale zna swoje córki, dlatego nagła zmiana w zachowaniu nastoletniej Haylee natychmiast zwróciła jego uwagę. Haylee z dnia na dzień stała się milcząca i niechętnie spędzała czas ze swoimi bliskimi. Kiedy sytuacja nie poprawiała się postanowił sprawdzić, co może być tego przyczyną.

Nigdy nie grzebał w rzeczach swoich córek

Scott miał dziwne przeczucie, że dzieje się coś złego. Złamał więc swoją zasadę, żeby nie sprawdzać czyichś rzeczy bez pozwolenia i przeszukał jej tablet, kiedy spała. Nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył…

Okazało się, że Haylee konwersowała z 15-letnim chłopcem o imieniu Bruce. Informacja ta nie wzbudziła jego podejrzeń do czasu, kiedy nie zobaczył jakie zdjęcia wysyłała nastolatkowi jego córka. Była na nich Haylee w samej bieliźnie. Co gorsza takie zdjęcia wysłała jeszcze kilku innym osobom.

Dorośli mężczyźni podszywający się za nastolatków

Problem był dużo poważniejszy, niż mogłoby się wydawać. Kiedy Scott przejrzał profile chłopców, z którymi pisała Haylee stwierdził, że wyglądają jak inne nastolatki w ich wieku. Dopiero później dowiedział się, że nie są oni tym, za kogo się podają. Profilami zarządzali mężczyźni, którzy zmanipulowali jego córkę do wysłania rozbieranych zdjęć. Zawstydzona tym faktem Haylee zaczęła izolować się od rodziny.

Scott poszedł na policję

Przekazał im wszystkie materiały i miał nadzieję, że uda się ująć zboczeńców, którzy kolekcjonują dziecięcą pornografię. Po kilku miesiącach Scott otrzymał telefon z policji. Na komisariacie dowiedział się, że jego córka pisała z zorganizowaną grupą zajmującą się handlem ludźmi! Podający się tam za nastolatków mężczyźni najpierw rozkochują w sobie młode, nieświadome dziewczyny, obiecują im związek, a później spotykają się z nimi i porywają je, aby później sprzedać do domów publicznych.

Dzięki Scottowi udało się rozbić ten gang i ująć sprawców. Jednak gdyby nie jego czujność ta historia mogłaby mieć tragiczny finał…

Udostępnij tę historię swoim znajomym ku przestrodze!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz