Helena i Witalij Balabanow, którzy mieszkają w Struninie, przeżyli jedną z najgorszych rzeczy, która może spotkać rodziców.

Para była w mieszkaniu wraz z 3-letnią Ksenią i 11-miesięcznym Eugenim, gdy nagle poczuli dym. W mieszkaniu sąsiadki wybuchł pożar. Kobiecie udało się uciec, ale ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał.

Nim Balabanowie zorientowali się w tym, co się dzieje cała klatka schodowa była już w płomieniach. Zostali uwięzieni we własnym mieszkaniu. Witalij nie miał wyjścia… musiał wyrzucić wszystkich przez okno.

Zrzucił na ziemię dywany i krzyczał do przechodniów, aby je trzymali. Jeden ze świadków nagrał wszystko telefonem.

Przerażeni ludzie nie wierzyli, że plan się powiedzie, ale mimo to mu pomogli. Najpierw mężczyzna wyrzucił dzieci, a na końcu skoczył sam.

W tych dramatycznych okolicznościach Witalij zrobił coś, co uważał za jedyne rozwiązanie. Dzieciom i żonie nic się nie stało. Mężczyzna uszkodził sobie kręgosłup podczas skoku, ale po krótkim pobycie w szpitalu wrócił do zdrowia.

Poniżej możecie obejrzeć to szokujące nagranie. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!