78-letni Kornel Morawiecki, który od niespełna tygodnia przebywa w szpitalu i przeszedł poważną operację wyjawił, że zmaga się z nowotworem. W rozmowie z „Super Expressem” ojciec premiera wyznał, że to rak trzustki. – Gdybym za późno poddał się badaniu, to sytuacja byłaby tragiczna i żegnałbym się już z tym padołem. Może już byśmy nie rozmawiali… – mówi.

W Polsce na raka trzustki zapada rocznie 7 tys. osób. Ponieważ jednak diagnostyka szwankuje, leczy się najwyżej 10 proc. z nich. Kornel Morawiecki zdaje sobie sprawę, jak ważne było właściwe zidentyfikowanie schorzenia. – Gdybym za późno poddał się badaniu, to sytuacja byłaby tragiczna i żegnałbym się już z tym padołem. Może już byśmy nie rozmawiali… – mówi.

Zaczęło od ostrego bólu brzucha, na który skarżył się marszałek senior. Kornel Morawiecki został hospitalizowany w ub. czwartek. Po badaniach w szpitalu wojskowym we Wrocławiu okazało się, że nie można zwlekać. Ojciec Mateusza Morawieckiego został przewieziony do szpitala MSWiA w Warszawie, gdzie zajęli się nim chirurdzy. Morawiecki senior przeszedł poważną, trwającą trzy godziny operację.

– Wystąpiły u mnie dziwne, niepokojące objawy i zgłosiłem się do szpitala. Wyszło, że mam żółtaczkę. Ale najgorsze było przede mną. Kiedy wykonano badanie tomografem komputerowym stwierdzono, że mam nowotwór trzustki… – opowiada w „Super Expressie” marszałek senior.

– Na szczęście nie mam raczej przerzutów. Nie wiem jeszcze czy będę przechodził chemioterapię. Oddaję się w ręce lekarzy specjalistów, którzy są raczej dobrej myśli – zdradza.

Kornel Morawiecki stale może liczyć na wsparcie najbliższych – czuwa przy nim m.in. córka, Anna Morawiecka. We wtorek, niedługo przed rozpoczęciem operacji, przy ojcu był premier Mateusz Morawiecki. Syn odwiedził ojca także wieczorem w sobotę. (Źródło: „Super Express”)

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!