Erica Wall z Kalifornii nie miała łatwego życia. Ta 44-letnia kobieta doświadczyła więcej zła i nieszczęścia niż można sobie wyobrazić. Ericka od dziecka lubiła jeść, rodzice nigdy nie mówili jej, że przesadza, nigdy nie ostrzegali, czym może się to skończyć.

Jako nastolatka Ericka była wyśmiewana przez rówieśników. Jednak nie to było najgorsze. Obrażał ją też jej własny ojciec, który nazywał ją „Godzillą”. To właśnie jego słowa bolały ją najbardziej. Kidy skończyła 16 lat zdecydowała się na operację żołądka. Dzięki niej schudła. Jednak wtedy w jej życiu stało się coś strasznego – została zbiorowo zgwałcona – podaje Daily Mail. Dziewczyna nie mogła sobie z tym poradzić. Jedynym sposobem radzenia sobie z problemami jaki znała, było jedzenie. Później było tylko gorzej…

Erica ciągle tyła. Jako dorosła już kobieta, straciła mamę, która ucierpiała w wypadku samochodowym. Córka jechała do szpitala, by się z nią pożegnać, jednak nie zdążyła. Jej mama zmarła. To doprowadziło Erikę do jeszcze głębszej depresji. W pewnym momencie jej waga sięgała 300 kilogramów!

Wtedy jej ojciec znalazł specjalistę-dietetyka z Teksasu. Zmusił córkę, by w końcu zaczęła się leczyć. Z taka nadwagą mogła umrzeć w każdej chwili. Jednak tu pojawił się problem. Erika musiała pokonać tę trasę samolotem. Było to dla niej śmiertelne zagrożenie. Podczas lotu w jej tętnicach mogły utworzyć się skrzepy, które mogły ją zabić. W czasie tej, ponad trzygodzinnej podróży, była cały czas przerażona i upokorzona. Upokorzona dlatego, że nie mieściła się w fotelu, rodzina musiała więc wykupić dla niej aż trzy miejsca.

Gdy dotarła na miejsce od razu została przewieziona do szpitala. Tam przeszła na ścisłą dietę, która była dla niej męczarnią. Jak bowiem twierdziła przez nią ciągle była głodna. Jednak to był wymóg, by przeprowadzić operację zmniejszenia żołądka. Ericka cały czas walczy, teraz wszytko zależy od jej silnej woli.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz