Dnia 26 na 27 maja doszło do brutalnego ataku z użyciem maczet na dwóch młodych mieszkańców Częstochowy. Do zdarzenia doszło u schyłku III Aleji N.M.P i ulicy Racławickiej.

Dwóch mieszkańców Częstochowy wracając III Aleją N.M.P. zostało zaczepionych przez grupę 5 mężczyzn o ciemnej karnacji.

 

– Szliśmy spokojnie, widzieliśmy w oddali grupę kilku mężczyzn, ale nie sądziliśmy, że zostaniemy przez nich zaczepieni. Najpierw była to zaczepka słowna, a dopiero gdy chcieliśmy się oddalić od tych mężczyzn trzech z nich ruszyło na nas z pięściami, a dwóch następnych z maczetami- relacjonuje jeden z dwóch młodych mężczyzn.

 

Dalszy przebieg był dramatyczny, jeden z uciekających mężczyzn w panice potknął się, a następnie upadł i wtedy doszło do zadania ciosów w głowę za pomocą maczety.

 

– Gdyby kolega nie stracił przytomności, a Ci mężczyźni nie uznali go za martwego to prawdopodobnie doszło by faktycznie do najgorszego scenariuszu – opowiada inny z napadniętych.

 

Policja jak na razie nie ujawnia więcej informacji, ale z tego co udało się ustalić dziennikarzom Kryminalnej Polski sprawców nie udało się jeszcze ustalić. Warto zaznaczyć, że Częstochowa to główny punkt na mapie pielgrzymów i co roku odwiedzają ją setki tysięcy wiernych, w związku z zaistniałą kuriozalną sytuacją należy zadać pytanie. Jak władze Częstochowy mają zamiar zadbać o bezpieczeństwo odwiedzających.

Bartosz Madej

kryminalnapolska.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz