Jeszcze bardziej uzupełniliśmy swoją wiedzę opatrzoną w dowody, że to była od początku sprawa kierowana przez grupę przestępczą i ten wyjazd nie był, ani prezentem, ani przypadkową sprawą

— zdradzili detektywi z biura detektywistycznego Lampart, opowiadając o sprawie śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie.

Dziennikarz TVP Info dotarł do nowych nagrań ws. Magdaleny Żuk. Widać na nich zachowanie personelu medycznego

Dlaczego zginęła Magdalena Żuk? Są nowe ustalenia śledczych ws. śmierci. Ziobro: „Prokuratura bierze pod uwagę kilka wersji, również handel ludźmi”. WIDEO

W audycji „Debata Jedynki” na antenie Radiowej Jedynki, Witold Gadowski gościł chcących zachować anonimowość detektywów z biura detektywistycznego Lampart, którzy badają sprawę tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jak przekonywali, są bliscy jej wyjaśnienia.

Biuro Lampart Group SA w swoim oświadczeniu, które opublikowano na Facebooku, postawiło śmiałe tezy.

Wedle naszych precyzyjnych ustaleń, wszystko zaczęło się kiedy Magda została zwabiona przez mężczyznę, którego zadaniem było doprowadzić do silnej więzi emocjonalnej między nimi. Kiedy to nastąpiło w ciągu kilku miesięcy, otrzymała od niego i osób z najbliższego grona wspólnych przyjaciół pewną propozycję. Nie mogła ona natomiast powiedzieć prawdy rodzicom, ponieważ została namówiona przez osoby przebywające z nią w bliskim kontakcie towarzyskim na dobrowolny wyjazd do Egiptu na mocy obietnicy zarobienia dużych pieniędzy jako tzw. „dziewczyna do towarzystwa”

— czytamy w oświadczeniu Biura Lampart Group.

W przypadku Magdy, zaraz po jej przylocie doszło do różnych zdarzeń, w wyniku których dziewczyna przeraziła się, spanikowała i chciała się wycofać, ponieważ nie spodziewała się takiego obrotu spraw. W wyniku jej paniki wszystko potoczyło się w zupełnie inny sposób niż zaplanowane to było szablonowo przez grupę przestępczą. Magda od samego początku i przez cały czas była pilotowana – jeszcze na długo przed samym wyjazdem, najprawdopodobniej przez osoby przez nas wytypowane w wyniku śledztwa wywiadowczego. Osoby te przez cały czas miały kontrolę i wiedzę na temat tego w jakim naprawdę Magda celu udaje się do Egiptu oraz gdzie jest, co robi i z kim się spotyka. Wszystko, co stało się później było natomiast wynikiem działań chaotycznych, aby za wszelką cenę nie dopuścić do powrotu Magdy do kraju, wynikiem czego grupa przestępcza popełniła wiele błędów, szykując na szybko alibi w sposób nieprzemyślany, niedbały i desperacki

— napisano.

Anonimowi detektywi z biura Lampart podkreślili, że w pełni podtrzymują swoje oświadczenie.

Jeszcze bardziej uzupełniliśmy swoją wiedzę opatrzoną w dowody, że to była od początku sprawa kierowana przez grupę przestępczą i ten wyjazd nie był, ani prezentem, ani przypadkową sprawą

— powiedzieli obecni w studiu detektywi.

Magda przebywała od jakiegoś czasu w środowisku, która zajmuje się takim procederem. Jest duże prawdopodobieństwo, że miała nawet świadomość po co jedzie, ale to co wydarzyło się później, przerosło ją, a skutki były w końcu nieprzewidywalne

— dodali.

Zdaniem detektywów, tego typu grupy przestępcze, stosują metody narkotyzowania ofiar, nagrywania materiałów, które by je kompromitowały, i które wykorzystuje się potem do szantażowania tych osób.

Tak, szczególnie wobec kobiet, które nie są świadome w to, w co są wciągane. Bo są też takie dziewczyny, które wiedzą od początku do końca w czym uczestniczą

— zaznaczyli.

To że sprawa ma tło kryminalne, jest bezsporne!

– zaznaczyli.

Magdalena Żuk nie tylko została wciągnięta w pułapkę, ale ta dziewczyna była przerażona, zastraszana na każdym kroku, ale nie była chora psychicznie

— dodali.

Jak przekonują detektywi, gdy odsłuchano rozmowy telefoniczne Polski, to łatwo było zwrócić uwagę, że to nie były „naturalne rozmowy, jakie powinny w takiej sytuacji się odbyć”.

Witold Gadowski zdradził z kolei, że śledząc ten temat, ustalił, że w Bogatyni mieści się wielkie centrum produkcji narkotyków syntetycznych, w którą zaangażowani są m.in. Wietnamczycy. Czy jest to słuszny trop, który ma związek ze sprawy Magdaleny Żuk, potwierdzili detektywi.

Przedstawiciele biura Lampart oświadczyli, że chcą przekazać kompletne materiały w sprawie śledztwa wymiarowi sprawiedliwości.

Raport prawie gotowy, ale mamy niedosyt tego, by zamknąć go informacjami z Egiptu

— przyznali.

Czy uda się rozwiązać tę zagadkę? – pytał prowadzący audycję Witold Gadowski. Detektywi wyrazili optymizm.

Z całą pewnością ten materiał, którzy przekażemy, wydaje się być prosty do zweryfikowania przez organy do tego uprawnione

— powiedzieli.

źródło: wpolityce.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz