Anita ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” się tłumaczy: Oto czym się zajmuję, oprócz tego, że jestem „Żoną Adriana”
Anita ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” odpiera ataki internautów. Ma dość wmawiania, że jest wyłącznie „żoną swojego męża”. Postanowiła raz na zawsze odpowiedzieć na zarzuty w sieci.

Anita Szydłowska jest jedną z nielicznych uczestniczek „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, która w show TVN odnalazła swoją drugą połówkę. Eksperci zeswatali ją z Adrianem Szymaniakiem. Ich zawarte na oczach kamer i milionów widzów małżeństwo okazało się strzałem w dziesiątkę. Uczestnicy nie zdecydowali się na rozwód i wciąż świata poza sobą nie widzą. Nie przeszkadza im nawet ogromna odległość, która dzieli ich na co dzień (Szczecin-Kraków).

Niedawno młodzi małżonkowie ogłosili, że spodziewają się dziecka. Gdy tylko informacja dostała się do mediów, zakochanych zalała fala gratulacji i… hejtu.

„Ślub od pierwszego wejrzenia” – Anita walczy z hejtem

Na instagramowym profilu Anity zaczęły pojawiać się komentarze sugerujące, że kobieta lansuje się na swojej ciąży. Internauci zaczęli wytykać, że jej głównym zajęciem jest publikowanie zdjęć na Instagramie i oznaczanie firm, z którymi współpracuje. Nie brakowało również opinii, że Anita jest „tylko tancerką” i nie ma „prawdziwej pracy”. W końcu Szydłowska zabrała głos w sprawie.

„Zdecydowanie widać, że kompletnie nie wiesz, ile osiągnęłam w tym, co naprawdę jest moją pasją i pracą, a instagram nie jest niczyją ambicją. Ja sama lubię obserwować fajnych pozytywnych ludzi. Rzadko coś komentuję, ale chyba każdy czasem ogląda też czasem coś dla samej rozrywki, a nie traktuje całego życia całkiem na poważnie” – napisała w jednym z komentarzy.

„Ślub od pierwszego wejrzenia” – Anita wydała oświadczenie

Później dodała obszerny post, w którym opisała swoje dotychczasowe zawodowe osiągnięcia.

„Oto czym się zajmuję, oprócz tego, że jestem „Żoną Adriana”. Taniec jest dla mnie czymś co robię od ponad 20 lat. (…) Jestem dumna z tego, że zdobyłam kilka medali mistrzostw Polski w 10 tańcach i Show. Jest to też moja praca i realizuję się jako choreograf, przygotowując widowiska i gale z pogranicza wielu sztuk scenicznych, multimediów, z udziałem tancerzy. Pracuję także w teatrze – wyjaśniła. Myślicie, że tym oświadczeniem zamknie usta hejterom?

Wyświetl ten post na Instagramie.

Tym razem chciałabym napisać coś osobistego. Oto czym się zajmuję oprócz tego że jestem " Żoną Adriana". Taniec jest dla mnie czymś co robię od ponad 20 lat. Już jako małej dziewczynce podobał mi się ten świat, a potem wraz z kolejnymi latami okazało się, że jest to prawdziwy sport, wymagający wyrzeczeń, wielu godzin treningów i niesamowitego samozaparcia. Talent jest tylko początkiem, a dalej jest tylko ciężka praca. Jestem dumna z tego, że zdobyłam kilka medalów mistrzostw Polski w 10 tańcach i Show. Jest to też moja praca i realizuję się jako choreograf, przygotowując widowiska i gale z pogranicza wielu sztuk scenicznycznych, multimediów, z udziałem tancerzy. Pracuję także w teatrze. Cholernie tęsknię za tańcem- znajduję teraz czas na odpoczynek, zajęcie się swoją rodziną, zdrowiem, ale wiem że wrócę na parkiet bo jest to w moim sercu i jest częścią mnie bez której nie bylabym sobą, taką jaką pokochał mnie mój Mąż!❤ Będę zawsze pokazywać mojemu synowi że warto mieć pasję i że trzeba mieć ambicje.. niezależnie od tego jaką dziedziną będzie chciał się zajmować będę zawsze go wspierać i mobilizować go👶🏼🏆 w końcu jestem z wykształcenia psychologiem sportu🏀⚽🏊🚴 Trochę urywków mojej pracy możecie zobaczyć na moich wyróżnionych relacjach , oraz na stronie @atelie_grupa_taneczna i @watahadrums 📷 @basikqq 🐶 @littleheroes_pl

Post udostępniony przez Anita Szydłowska (@anitaczylija)

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!