Rada języka polskiego czyli instytucja opiniodawczo-doradcza w sprawach używania języka polskiego opublikowała właśnie listę imion, których nadawania nie zaleca się dzieciom narodowości polskiej i obywatelstwa polskiego.

Na liście znalazły się dziwaczne, czasem nawet śmieszne imiona, takie jak: Akaina, Ardena, Arkhan, Bastian, Bhakti, Chiara, Clea, Lester, Lorina, Montezuma…

Są jednak też takie, które przywołują konkretne postaci literackie np. Boromir („Władca Pierścieni”), Merlin („Legenda o królu Arturze i…”). Ale także imiona biblijne np. Abbadon (anioł zagłady opisany w Apokalipsie św. Jana) oraz Lilith (uważana za pierwszą żonę biblijnego Adama, a w tradycji żydowskiej za upiorzycę).

Niektóre imiona to formy, których używamy potocznie, spieszczenia i zdrobnienia znanych imion. I tak nie powinniśmy podawać do zapisania w urzędzie takich imion jak:  Julka, Majka, Radek.

 Rodzice nie powinni też nazywać syna imieniem księcia – William, czy znanego rapera Tupaca. Szaleństwem byłoby też nazywać dziecko Tea (ang. herbata), Alma (jak popularna sieć sklepów), Poziomka, Wilga, Wilk, Malta albo Pacyfik!

Rada zwróciła też uwagę na imiona męskie, których nie powinno dawać się dziewczynkom – Kuba, oraz na imiona żeńskie, które nie pasują dla chłopców – Nicola. Z kolei imię uniwersalne – Nicol nie jest zalecane żadnej płci.

Wiele niewskazanych dla Polaków imion to takie, które są bardzo popularne na zachodzie. I tak powinniśmy się pogodzić, że w urzędzie nie zgodzą się, by nadać dziecku na imię: Brian, Carmen, Dajana, Joshua, Martin, Sofia, Victoria, Violeta i Violetta.

Więcej imion, które językoznawcy odradzają znajdziecie TU.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz