Wszystko co nas otacza posiada własną energię. Ta z kolei może być zarówno dobra, jak i niestety zła. W przypadku gdy obcujemy ze źródłem dobrej energii nie musimy się tym przejmować, ma ona naprawdę korzystny wpływ na szereg czynników takich jak nasz nastrój, zachowanie, humor, czy chociażby samopoczucie.

Identycznie jest w przypadku złej energii, ta również ma na nad ogromny wpływ, jednak w tym przypadku jest on zupełnie odwrotny i wypadałoby byśmy zaczęli się tym przejmować.

Co jednak jeśli negatywną energię czerpiemy z miejsca w którym mieszkamy? Jak to sprawdzić? I czy da się jej pozbyć? Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, które mogą okazać się dla Ciebie niezwykle pomocne. Zapraszam do lektury

Najprostszym ze znanych mi sposobów jest użycie prostej, bez żadnych zdobień czy wzorów przezroczystej szklanki. Pamiętajmy, by nie używać jej więcej niż jeden raz do tego celu. Gdy już mamy przygotowane takie naczynie, wystarczy, że w jednej trzeciej zapełnimy je solą morską, po czym dolejemy nieco octu winnego, tak do 2/3 pojemności naczynia i całą resztę naczynia zapełnimy czystą wodą. Tak przygotowaną ciecz powinniśmy zostawić na minimum 24 godziny w pomieszczeniu, które chcemy sprawdzić.

Po tym czasie wystarczy, że zajrzymy do naczynia, a to da nam jasną odpowiedź. Jeśli nie zaszły w nim żadne zmiany znaczy, że w pomieszczeniu w którym zostawiliśmy naczynie nie ma złej energii, jednak w momencie, gdy woda nieco zmieni kolor, czy pojawią się na szklance plamki lub pęcherzyki powietrza, znaczy to, że obcujemy ze złą energią.

Co zrobić, gdy jednak w naszym pomieszczeniu istnieje zła energia?

Wystarczy wylać wodę, którą sprawdzaliśmy stan energii, dokładnie umyć naczynie i powtarzać powyższe kroki do skutku. Oczywiście za każdym razem używając nowego naczynia. Z czasem powinniśmy spodziewać się poprawy.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!