Przemoc w gimnazjum to temat, który coraz częściej wypływa do internetu za sprawą filmików kręconych telefonami komórkowymi przez samych oprawców. Tym razem ofiarą padła 15-letnia mieszkanka Lubina. Blondynka, którą autorka filmu nazywa imieniem Oktawia, stoi na podwyższeniu i wydaje polecenia. Jej bezwzględność przeraża.

Ten szokujący filmik z Lubina (woj. dolnośląskie) został zrobiony i trafił do sieci za sprawą jednej z obserwujących całe zajście dziewczyn. Teraz został oficjalnie skasowany, ale wciąż krąży wśród gimnazjalistów.

Na filmie widać kilkoro nastolatków stojących na placu przy galerii. Stojąca na murku, ubrana na czarno blondynka wydaje polecenia stojącej przed nią, wyraźnie zdenerwowanej koleżance. Każe jej publicznie paść na kolana i za coś przepraszać. W innym przypadku dziewczyny mają po kolei bić ją „z liścia”. „Ja tam wolę pięścią kogoś uderzyć” – mówi nagrywająca film nastolatka, a gdy dręczona dziewczynka w końcu wykonuje polecenie, dorzuca: „Oktawia, ale to nie było na kolana!”

15-latka mówi, że zna te dziewczyny z podwórka. Oktawia twierdziła, że dziewczynka ją wyzwała. Ta jednak zaprzecza mówiąc, że tego dnia jej nawet nie widziała. A mimo to musiała przejść przez poniżające, publiczne przesłuchanie. „Wolisz to, czy trzy razy z liścia?” – słychać na filmie. Jak mówi, w końcu przeprosiła, żeby oprawcy dali jej spokój. Teraz boi się nawet wyjść z domu. Nerwy nie wpływają też dobrze na jej stan zdrowia. Od dzieciństwa choruje na astmę i ma niedosłuch.

Dyrekcja gimnazjum nr 1 już analizuje nagranie i stara się zidentyfikować uczestników zdarzenia. Oktawia, która jest przywódcą grupy, to 14-latka z pierwszej klasy. – To trudne dziecko. Ze wszystkich przedmiotów będzie nieklasyfikowana, na 1000 godzin lekcyjnych opuściła aż 850. Można zatem powiedzieć, że w szkole jest tylko gościem – mówi Wiesław Bartoszewicz, dyrektor szkoły. Nieprzestrzeganie obowiązku szkolnego było zgłaszane na policji, ale procedura jego egzekwowania musiała być przerywana, ponieważ 14-latka albo trafiła do szpitala, albo raz na kilka dni pojawiała się w szkole. Kontakt z rodzicami dziewczynki jest bardzo utrudniony.

Opublikowany przez Stanisław Malinowski na 8 czerwca 2017

Poszkodowana nastolatka i jej rodzice złożyli już zeznania. – Policjanci od razu wszczęli czynności w tej sprawie. Zgromadzony materiał procesowy został przekazany do sądu rodzinnego – mówi asp. szt. Jan Pociecha z lubińskiej policji. Wiadomo już, że to nie jedyna ofiara 14-letniej agresorki.Ile dzieci musi jeszcze ucierpieć z ręki Oktawii, żeby jej rodzice zrobili cokolwiek w tej sprawie?

/lubin.pl/

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz