Keith Pierce był zdrowym i energicznym 10-latkiem. Interesował się sportem i kochał zwierzęta. W 2014 roku chłopczyk świętował swoje 10 urodziny. Nikt z rodziny nie spodziewał się wtedy, że to będą ostatnie urodziny chłopca.

Miesiąc później Keith zachorował. Na jego nodze pojawił się tajemniczy guz, który bardzo szybko ściemniał. Ciemna plama nie malała, a lekarz podejrzewali, że to rak.

Keith's 10 birthday.

Opublikowany przez Remembering Keith Pierce na 9 wrzesień 2015

Mama Keitha próbowała tłumaczyć lekarzom, że być może to ugryzienie pająka. Ci jednak zignorowali jej uwagę i byli zaaferowani próbami leczenia raka. Chłopczyk dostawał silne antybiotyki, ale jego stan się pogarszał. Niestety 10-latek wpadł w śpiączkę, z której nigdy się nie obudził – czytamy na Little Things.

2 years ago today this was the start of a major life change we never saw coming. Our little man taken away just 3 days…

Opublikowany przez Remembering Keith Pierce na 10 październik 2016

Sekcja zwłok wykazała, że mały zmarł z powodu sepsy, która była spowodowana ugryzieniem jednego z najbardziej jadowitych pająków w Ameryce Północnej – pustelnika brunatnego. Być może gdyby od poczatku lekarze próbowali temu przeciwdziałać, chłopiec dzisiaj dalej by żył.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz