Do tej strasznej tragedii doszło tuż pod blokiem, w którym mieszka rodzina. Ojciec stał pod oknem z wózkiem, w którym leżał jego 2-letni syn. Nikt się nie podziewał tego, co za chwilę się zdarzy…

1 stycznia 39-letni mieszkaniec Zaporoża na Ukrainie rzucił się z okna na 8 piętrze bloku, w którym mieszkał. Niestety upadł w miejsce, na którym stał wózek z 2-letnim chłopcem. Jego rodzice stali tuż obok.

Ta tragiczna historia wstrząsnęła całą Ukrainą. Niestety mimo wysiłków lekarzy, chłopca nie udało się uratować i zmarł w karetce. Sąsiedzi wspominają to wydarzenie ze łzami w oczach:

„Usłyszeliśmy głośny huk, a po chwili przeraźliwy krzyk matki. Dziecko było strasznie zmasakrowane.”

„Anna Poliszczuk (matka chłopca) tak krzyczała, że zamknęłam okna. Nie mogłam patrzeć na jej cierpienie. To było straszne.”

„Kiedy sanitariusze zabierali chłopca, powiedzieli: módlcie się za niego, a my spróbujemy go uratować. Po raz pierwszy widziałem, aby tylu ludzi modliło się publicznie na głos.”

Niestety dziecko zmarło w drodze do szpitala. Jego malutkie ciałko było tak zmiażdżone, że nie udało się go ocalić.

Samobójca był robotnikiem budowlanym. Mieszkał piętro nad rodziną zabitego chłopca. Znali się i utrzymywali koleżeńskie kontakty.

Rodzice maluszka nie zdążyli jeszcze się otrząsnąć po tym, co ich spotkało, a już czekał na nich kolejny szok. Duchowny z pobliskiej cerkwi należącej do patriarchatu moskiewskiego, odmówił pochówku chłopca. Stwierdził, że dziecko zostało ochrzczone w cerkwi należącej do patriarchatu kijowskiego, z którą nie chcą mieć nic wspólnego, ponieważ uważają ich za heretyków. Z tego powodu jego posługa mogłaby zostać odebrana jako jawne bluźnierstwo, a on nie zamierzał narażać się swoim przełożonym.

Rodzice chłopca postanowili więc jak najszybciej udać się do cerkwi, w której malec został ochrzczony, by tam załatwić mu godny pochówek. Okoliczni mieszkańcy nie mogą wyjść z szoku, że w obliczu ogromnej tragedii, przedstawiciel duchowieństwa wykazał się taką obojętnością i obchodziły go tylko ich wewnętrzne konflikty i podziały. Trudno zrozumieć taką znieczulicę…

 

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!