Sobotnia informacja o śmierci Kory poruszyła wszystkich. Pamięć piosenkarki postanowił uczcić również ksiądz z parafii na warszawskich Bielanach, na których artystka kiedyś mieszkała. Podczas mszy duchowny zrobił coś zupełnie niespodziewanego.

Parafia rzymskokatolicka bł. Edwarda Detkensa w warszawskim Lasku Bielańskim postanowiła zrobić swoim wiernym niespodziankę. Nim jeszcze msza się rozpoczęła, w małym kościółku rozległy się dźwięki i to bynajmniej nie organów…

Ksiądz przygotował wcześniej nieduży przenośny głośnik, z którego zabrzmiał głos zmarłej dzień wcześniej królowej polskiego rocka. Księża z głośników puścili „Krakowski Spleen” Maanamu. W ten sposób chcieli uczcić jej twórczość.

Uczestniczący we mszy ksiądz postanowił dodatkowo zaakompaniować Korze na instrumencie dętym – suzafonie. Mężczyzna obok niego wybijał rytm na stojących w świątyni bębnach. Całość naprawdę robi wrażenie.

Hołd dla Kory w Lesie Bielańskim

Hołd dla Kory w Lesie Bielańskim (powtórnie wrzucamy film, gdyż wcześniejszy nam przepadł). Suzafon Wojciech Drozdowicz, bębny Wojciech Morawski.

Opublikowany przez Las Bielański Niedziela, 29 lipca 2018

Film zdobył ogromną popularność, a internauci są zachwyceni gestem warszawskich duchownych. Dodają, że za wszystko odpowiedzialny jest ksiądz Wojciech.

„Właśnie za takie gesty uwielbiam księdza Wojciecha. Dobrze, że jest. Dobrze że jest ponad wszystkim”

„Wielki szacunek dla tego kapłana. Liczę na to, że jest w kościele więcej takich kapłanów, którzy potrafią docenić człowieka”

„Wielki szacunek dla księdza za samodzielne myślenie i wyrażanie swoich uczuć”

Źródło: buzz.gazeta.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!