Mandat może dostać każdy. Wprowadzenie nowych dowodów osobistych miało ułatwić nasze życie. Okazuje się jednak, że ta zmiana jest powodem wielkiego skandalu. Jeśli masz dowód osobisty nowego typu, możesz otrzymać wysoką karę.

Kontrolerzy biletów w środkach miejskiego transportu są upoważnieni do ukarania mandatem osoby, która korzysta z ulgi na przejazd i legitymuje się nowym dowodem osobistym. Z tego powodu wybuchł skandal, bo wiele osób zostało już w ten sposob ukaranych i w internecie opisało swoje absurdalne doświadczenia.

Okazuje się, że kontrolerzy wykorzystują fakt, że na nowych dowodach osobistych nie widnieje miejsce zamieszkania. I mają do tego prawo. W wielu miastach Polski, aby korzystać z ulgi na przejazd należy posiadać dowód potwierdzający miejsce zamieszkania i fakt, że ulga nam rzeczywiście przysługuje.

Jedną z osób, które w ten sposób została ukarana kontrolerów jest pani Bożena z Rzeszowa, uprawniona do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską. Jej przykre doświadczenia opisał w internecie syn Łukasz.

„Dokumentem tożsamości, który został okazany, był nowy dowód osobisty, w którym to nie ma informacji odnośnie do aktualnego zameldowania. Kontrolerzy poprosili o zaświadczenie z Urzędu Miasta potwierdzające meldunek w Rzeszowie, ponieważ jak powiedzieli, taki jest regulamin MPK Rzeszów, iż do korzystania z darmowych przejazdów uprawnieni są tylko mieszkańcy Rzeszowa. Oczywiście mama takiego zaświadczenia nie miała, więc otrzymała mandat” – napisał Łukasz.

Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie zareagował na wszystkie doniesienia w tej sprawie i zapewnił, że spróbuje wyeliminować wszelkie niejasności w przepisach dotyczących ulg pasażerskich.

Mimo to bezrobotna pani Bożena otrzymała mandat w wysokości 213 zł. Dla starszej pani, której jedyne źródło utrzymania stanowi zasiłek, jest to kwota wręcz kolosalna. ZTM w Rzeszowie poinformował, że obniży kwotę jej mandatu o 150 zł, jeśli w ciągu tygodnia pojawi się i przedstawi dowód zameldowania w Rzeszowie.

„Najgorsze jest to, że nikt nie informuje o potrzebie posiadania takiego zaświadczenia. To jest ułomność przepisów. Myślę, że wiele ludzi może mieć z tego powodu jeszcze problemy” – komentuje sprawę syn pani Bożeny.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!