Kirsten Hawksey była wesołą i pełną życia 23-latką. Jej całym światem była jej 15-miesięczna córeczka Penelope. Niestety w listopadzie jej świat został wywrócony do góry nogami przez koszmarną wiadomość. Wszystko zaczęło się od niepozornych siniaków, które Kirsten zauważyła na swoich nogach. Niestety w natłoku pracy połączonej z wychowaniem dziecka, kobieta początkowo zignorowała te objawy. Dopiero gdy jej rodzice po raz kolejny zwrócili jej uwagę na to, że na nogach ma siniaki, 23-latka postanowiła udać się do lekarza.

27 listopada usłyszała diagnozę. Okazało się, że siniaki były jednym z objawów białaczki. Kirsten i cała jej rodzina byli zdruzgotani. Jak wspomina jej ojciec: „Nie była typem dziewczyny, która będzie narzekać i pytać: dlaczego ja?” Była bardzo silna i chciała walczyć o swoje życie. Nigdy by się nie poddała, zwłaszcza z uwagi na swoją córeczkę”.

Kirsten zaczęła brać chemioterapię, niestety jej stan znacznie się pogorszył i miesiąc po diagnozie trafiła do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Kobieta miała infekcję, której jej osłabione chemioterapeutykami ciało nie mogło pokonać. W Święta Bożego Narodzenia Kirsten zmarła.

Tuż przed śmiercią Kirsten zdążyła napisąc bardzo poruszający post na swoim profilu na Facebooku. Napisała by nie ignorować objawów, które wysyła organizm. Podziękowala także wszystkim za wsparcie i za to, że tak nałegałi by udała się do łekarza.
Jej rodzice nie mogą się pogodzić ze stratą. Kobieta zawsze dbała o swoje zdrowie, nie paliła papierosów. Dlatego tak ważne jest sprawdzanie swojego stanu zdrowia. Proszę udostępnij historię Kirsten dalej. Może zachęci to innych do profilaktycznych wizyt u lekarza.

Proszę udostępnij historię Kirsten dalej. Może zachęci to innych do profilaktycznych wizyt u lekarza.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!