Mama dwulatka, Amy Adams, odwiedziła wraz z dzieckiem swoją przyjaciółkę. Emma Horseman nie mogła znieść płaczu malucha. Kazała swojemu narzeczonemu, Jordanowi, postraszyć dziecko bronią, aby się uciszyło. Partner kobiety wycelował prosto w głowę dwulatka. Nim mama dziecka zdążyła zareagować, broń wypaliła.

Małego Harry’ego natychmiast zabrało pogotowie. Śrut przebił jego czaszkę, powodując krwotok i obrzęk mózgu. Operacja ratująca życie dziecka udała się, jednak maluch wciąż zmaga się z drgawkami pourazowymi. Na razie lekarze nie są w stanie powiedzieć, w jakim stopniu to zdarzenie wpłynie na zdrowie i jakość życia Harry’ego.

Emmie i Jordanowi postawiono zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oboje utrzymują, że byli pewni, iż broń nie jest naładowana. Mężczyzna, w przeciwieństwie do swojej partnerki, przyznał się do winy.

Jordan twierdzi, że pociągnął za spust po tym, jak kobieta, sfrustrowana płaczem chłopca, powiedziała:

Strzel do Harry’ego, tylko go przestrasz. Ucisz go, strzel do niego.

Emma i Jordan pozostają w areszcie. Ich sprawą zajmuje się Sąd Koronny w Bristolu. Sędzia zapowiedział parze, żeby spodziewali się surowego wyroku.

Przerażające jest to, że Emma i Jordan mają dwójkę własnych pociech. Jeśli nie zawahali się postąpić w tak karygodny sposób wobec cudzego malucha, co mogliby zrobić swoim dzieciom?

Źródło: viralnova.com

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz