Michał Wiśniewski znowu zaskakuje. W najnowszym teledysku grupy „Ich Troje” lider zespołu pokazuje swój pogrzeb. „Wejście 30 lat temu na scenę, późniejszy sukces i ogromny upadek zabiły tego czarnowłosego chłopaka ze Złotna w Łodzi” – powiedział piosenkarz. W teledysku, zamiast aktorów, nad jego trumną stoją członkowie jego rodziny – dzieci i mama.

Utwór „Czerń i biel” z płyty „Pierwiastek z dziewięciu” ma podkreślać, jak trudna była droga Michała Wiśniewskiego do kariery. W teledysku do piosenki nie zabrakło mocnych metafor. Piosenkarz pokazał swoją śmierć, a potem pogrzeb.

„Wiadomo, że to tylko jeden z 17 utworów na płycie „Pierwiastek z dziewięciu”, czyli mały fragment tego, co chciałem powiedzieć całym albumem. Ale jest w tym racja – pośrednio zabijam siebie. Wejście 30 lat temu na scenę, późniejszy sukces i ogromny upadek zabiły tego czarnowłosego chłopaka ze Złotna w Łodzi, a zmusiły „czerwonowłosego” do ciągłej walki” – powiedział Wiśniewski.

O samym teledysku, w który występuje z włosami ufarbowanymi na czarno i czerwono, piosenkarz mówi tak:

„Musiałem walczyć nie tylko z powszechnym hejtem, brakiem zrozumienia przekazu, nadmiarem czy brakiem kasy, ale również z jestestwem dwóch postaci – tej prywatnej i tej na scenie. On („czerwonowłosy”) próbował w 2013 powrócić do normalności, ale okazało się, że to niemożliwe. Oczywiście biorąc pod uwagę, że chce nadal tworzyć dla ludzi, bo dla samego siebie mógł zawsze.”

W teledysku, zamiast aktorów, wzięli udział jego najbliżsi przyjaciele i rodzina (zabrakło tylko byłych żon). Na „pogrzebie” widzimy dzieci piosenkarza, a także mamę, która nad trumną pije alkohol z piersiówki.

Michał Wiśniewski ma już na koncie utwory o pacjencie szpitala psychiatrycznego, teraz przyszedł czas na pogrzeb w teledysku. Strach pomyśleć, co wymyśli Wiśniewski następnym razem.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!