W sobotni poranek polskie środowisko hip-hopowe poniosło wielką stratę. W wypadku samochodowym na ul. Chwarznieńskiej w Gdyni zginął Michał Leszner (pseud. Leh), znany trójmiejski raper. Toyota corolla, którą jechał Leh, uderzyła w słup. Dwie pozostałe ofiary to najprawdopodobniej mężczyźni w wieku 24 i 26 lat. Ok. godz. 5.30. na miejscu tragedii pojawili się jego sąsiedzi i znajomi z osiedla. Wszyscy mieli łzy w oczach. Nie potrafili uwierzyć, że Leh, który mieszkał dosłownie kilkaset metrów od miejsca wypadku, tym razem nie dojechał do domu.

Okoliczności i przebieg wypadku ustalą policyjni śledczy. To, że w Gdyni zginął 27-letni raper potwierdziły nam wcześniej cztery osoby, które go znały. Byliśmy na miejscu tragedii. Muzyk jechał do domu. Niedługo przed tragedią miał rozmawiać przez telefon z przyjacielem, który wracał z Belgii.

Nie było już żadnych wątpliwości, gdy informacja o śmierci Lesznera pojawiła się na jego oficjalnym profilu na Facebooku.

Michał Leszner urodził się w Gdyni. Mieszkał w dzielnicy Chwarzno, gdzie stawiał swoje pierwsze muzyczne kroki. Jak mówili nam jego przyjaciele z osiedla, był bardzo utalentowany. Dlatego nie ma się co dziwić, że w 2015 wytwórnia Alkopoligamia postanowiła na niego postawić. Dzięki temu 19 sierpnia ukazał się jego debiutancki album – „Podwórka pytają kiedy płyta”. Leszner do swojej śmierci nie zapomniał o tym, kto wyciągnął do niego pomocną dłoń.

Właściciele wytwórni jako pierwsi wspomnieli artystę, z którym współpracowali. „Niestety, musimy potwierdzić straszne wieści, które dotarły do nas rano z Gdyni. W wypadku samochodowym zginął Leh. Nie zapomnimy Cię ancymonie!” – napisał przedstawiciel wytwórni na oficjalnym profilu na Instagramie.

Na swoim koncie raper miał również mixtape’y „Flow Mixtape” (2017 rok) i „Dziki & Nietoperze” (2018 rok). Jego dyskografię uzupełniał minialbum „Lep EP” z 2017 roku. Leh od pewnego czasu pracował również nad drugim albumem studyjnym.

W swojej twórczości Leh nie ukrywał, że nie stroni od używek. Na wiadomość o śmierci rapera pod jego kawałkami na YouTube pojawiły się wpisy, z których jasno wynika, że Leszner może nawet przeczuwał swoją rychłą śmierć?

„Mój pogrzeb będzie szybciej niż mój krążek! I zanim umiejscowię go w kalendarze, prędzej w niego kopnę (…) Czyli przewidział to” – pisała Jeekib pod utworem Leha „Dorosłość”, w którym padły te słowa. Podobnie skomentował to Mazi: „Bardzo smutne, że te słowa okazały się prawdziwe. Niech Ci będzie dobrze tam na górze”.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!