Rodzice Marcela znęcali się nad nim od jakiegoś czasu. Nad młodszym braciszkiem chłopca również. Sprawa w Drawsku Pomorskim jest jednak szczególnie wstrząsająca.

Katarzyna W. i Marek K. od miesięcy dopuszczali się straszliwych czynów wobec dwójki chłopców. Sprawa wyszła na jaw, gdy Marcel trafił do szpitala w ciężkim stanie.

Choć para chciała dobrowolnie poddać się karze, prokuratura nie wyraziła zgody na ugodę. Matka i jej partner zostali oskarżeni o usiłowanie zabójstwa i gwałty ze szczególnym okrucieństwem.

Marcel ma 6 lat, a jego brat zaledwie 8 miesięcy. Przerażające czyny miały być „karą” za złe zachowanie.

Chłopiec był zmuszany do klęczenia z rękami w górze, zlizywania jogurtu z podłogi, spania w bagażniku samochodu, był również zamykany w szafie. Oprócz tego był regularnie bity, miał łamane kości i oblewano go wrzątkiem.

Para prześcigała się w bestialskich pomysłach na kolejną karę dla chłopca. Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy 6-latek zasłabł i zabrało go pogotowie. Szpital powiadomił o jego stanie policję.

Matka godziła się, by jej partner gwałcił synka. Choć horror trwał od dawna, nikt nie interweniował.

Pracownicy socjalni ani szkoła nie próbowali pomóc Marcelowi. Dopiero szpital zgłosił sprawę. Chłopiec miał liczne obrażenia w wyniku gwałtu i przemocy. Jego życie wsiało na włosku. Dzięki licznym operacjom udało się ustabilizować jego stan.

Przerażające jest to, do czego są zdolni niektórzy ludzie. Straszna jest także znieczulica społeczna i fakt, że nikt nie pomógł bezbronnemu i cierpiącemu dziecku.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!