Więzi rodziców z dziećmi są nierozerwalne. Szczególnie te, które łączą matkę z jej dzieckiem. Możemy jedynie wyobrażać sobie co tak naprawdę w głębi duszy czuje matka, której dziecko umiera.

Jedną z takich niesamowitych historii jest ta, która wydarzyła się nie tak dawno. Ashley Tomlin pochowała swojego syna, Jak’a Fada, który cierpiał na poważną wadę serca, miesiąc później sama również zmarła.

Jak Fada z Wielkiej Brytanii urodził się z dziurą w sercu. Podczas pierwszych miesięcy życia miał on za sobą skomplikowaną operację, a przez kolejne lata był pod stałą opieką lekarzy. Wszystko szło ku dobremu, chłopiec mógł nawet grać w piłkę.

Pewnego dnia jednak zmarł pradziadek chłopca. Następnego dnia sam Jak zaczął uskarżać się na bóle w klatce piersiowej. Lekarze stwierdzili, że może być to kwestia wstrząsu emocjonalnego jaki przeżył Jak po śmierci pradziadka z którym był bardzo związany. Niestety, kilka godzin później serce chłopca stanęło.

Ashley strasznie załamała się po śmierci swoich bliskich. Niestety, miesiąc po pogrzebie syna i ona zmarła na wadę serca. Jak powiedzieli lekarze „pękło jej serce”.

Ta historia uczy nas wielu rzeczy, jedną z nich jest to, by dbać o swoje zdrowie. Wszelkie badania mogą nam pomóc, gdy tylko zaczynamy odczuwać dziwne objawy.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!