Psy nie bez powodu zyskały miano najlepszego przyjaciela człowieka – a ta historia w pełni to potwierdza!

Pies „Polo” okazał się być kimś więcej niż tylko przyjacielem – poświęcił on własne życie, aby ocalić 8-miesięczną Vivianę.

Polo był już w rodzinie od dłuższego czasu, a kiedy urodziła się Viviana, szybko stała się jego ulubienicą. To było widać na pierwszy rzut oka, jak bardzo ją kocha. Piesek czuwał nad nią przez cały czas i nie odchodził nawet na krok.

Niestety w sierpniu 2016 roku rodzina przeżyła coś potwornego.
Mama Viviany, Erika Poremski, wyszła z domu w Baltimore dosłownie na kilka minut, aby wyciągnąć coś z samochodu. W tym czasie jej córka Viviana oraz piesek Polo, byli na piętrze i sobie smacznie spali. Po krótkiej chwili, Erika odwróciła się i ku jej niedowierzaniu – dom był już w płomieniach.

Spanikowana matka biegiem weszła do palącego się domu i próbowała dostać się na piętro, aby ocalić córkę, ale ogień rozprzestrzeniał się w mgnieniu oka i niestety zablokował drogę do pokoju dziecka. Matka słyszała, jak jej córeczka płacze, ale nie była w stanie jej pomóc – to zdecydowanie najgorszy koszmar rodzica.

Sąsiedzi ruszyli na ratunek i starali się dostać do pokoju dziewczynki, ale niestety bezskutecznie. Gdy straż pożarna wreszcie zjawiła się na miejscu, udało im się wyciągnąć Vivianę i odkryć coś niezwykłego. Dziewczyna przeżyła – a wszystko dzięki jej pieskowi Polo.

Polo przez cały czas był blisko Vivian, a gdy wybuchł pożar, ochronił ją, zasłaniając ją ciałem. Dziewczynka nie tylko przeżyła dzięki niemu, ale także doznała oparzeń tylko po jednej stronie, które pokryły 19 procent jej ciała. Gdyby nie psi bohater, wszystko mogłoby zakończyć się tragicznie. Niestety Polo zmarł po pożarze. Ten mądry psiak chciał chronić swoją rodzinę i zasługuje na jak największe uznanie – jest prawdziwym bohaterem!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!