Dwuletnia Kiley Cook była radosną małą dziewczynką, pełną energii i bardzo roześmianą. Ale w listopadzie 2016 roku przydarzył się jej okropny wypadek. Dziewczynka wylądowała w szpitalu z czarnymi, spuchniętymi paluszkami i całą ręką.

Po tym jak na przedszkolnym placu zabaw w Granbury w Teksasie ugryzł ją jadowity wąż.

Dziewczynka szybko została przewieziona do szpitala specjalizującego się w leczeniu ukąszeń jadowitych węzy. Rączka dziecka spuchła, a jej palce przybrały czarny kolor! Mała Kiley powoli wraca do zdrowia i już wyszła ze szpitala. Jej malutkie paluszki ciągle znaczą paskudne krwiaki. Jak mówią jej rodzice – serca im zamarły, kiedy się dowiedzieli, co się stało z ich malutką dziewczynką. Teraz cała rodzina boi się wychodzić na dwór. Nie dziwimy się im wcale!

Maleńka padła ofiarą mokasyna miedziogłowca, jadowitego węża z podrodziny grzechotnikowatych. Opiekunowie z przedszkola powiedzieli dziennikarzom WFAA, że zawsze sprawdzają plac zabaw, zanim wypuszczą dzieci na dwór. Przez 18 lat istnienia przedszkola nie doszło nigdy do podobnego incydentu. Niestety, w końcu nadszedł ten pierwszy raz! Po tym okropnym wypadku w przedszkolu wdrożono dodatkowe procedury bezpieczeństwa i zamontowano specjalne ogrodzenia, powstrzymujące węże przed wpełzaniem na plac zabaw.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz