Każda mama marzy o tym, aby jej dziecko było szczęśliwe i zdrowe. Niestety czasem los płata figle i dzieje się inaczej niż byśmy chciały. Tak właśnie zdarzyło się w życiu Julii Apicelli.

Jej córka, Emily zachorowała na raka, gdy miała zaledwie 5 lat. Lekarze wykryli u niej guza Wilmsa – jest to złośliwy nowotwór nerki, który atakuje dzieci.

W 2015 roku mama postanowiła zrobić ukochanej córeczce zdjęcie w szkolnym mundurku. Widzimy na nim chorą, jednak uśmiechniętą śliczną dziewczynkę.

Niestety w grudniu ubiegłego roku Emily zmarła… Choć dla jej mamy był to cios prosto w serce, ta  postanowiła zrobić coś niesamowitego. Kilka miesięcy po jej śmierci Julia wykonała to samo zdjęcie, w tym samym miejscu, co rok wstecz. Przyjrzyjcie mu się jednak uważnie.

Na zdjęciu z 2016 roku brakuje najważniejszego – uśmiechniętej Emily. Jej mama postanowiła zestawić te dwie fotografie i umieścić je w internecie, aby uświadomić coś innym ludziom. Julia chce zwiększyć wiedzę innym o kampanii Złotej Wstążki i objawach raka u kilkuletnich dzieci.

Taka świadomość choroby może być przydatna w jej zidentyfikowaniu. Przecież taki los może spotkać każdą mamę, każde dziecko…

Julia napisała na Facebooku:

Złota Wstążka, będzie tak znana jak Różowa Wstążka, ale aby tak się stało, ludzie muszą udostępniać to w mediach społecznościowych.

I udało się! Historia Emily została udostępniona ponad 10 tysięcy razy! Wrzesień jest w USA miesiącem świadomości o dziecięcym raku. Nie zapominajmy o tym także w Polsce!

 

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz