Czy Magdalena Adamowicz, wdowa po tragicznie zmarłym prezydencie Gdańska zaangażuje się w politykę? Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej twierdzą, że to jedynie plotki, które są elementem „kampanii nienawiści” wymierzonej w Adamowiczów przez PiS. I że informacja ta jest rozsyłana, by pokazać, że chodzi o „grę trumną”.

Nigdy nie angażowała się w zawodowe sprawy męża

Jednak coraz częściej mówi się o jej planach kontynuowania dzieła Pawła. Podobno tego oczekują od niej najbliżsi, którzy proponują nawet, aby Magda wzięła udział w wyborach.

Póki co, sama Magdalena nie wie, co dalej, bo jest za wcześnie. Nie jest to jednak chęć wykorzystania śmierci przyjaciela – opowiada znajomy rodziny

Mogłaby coś zmienić nie tylko w Polsce

Adamowicz jest idealnym przykładem do pokazywania światu, do czego prowadzi hejt i mowa nienawiści. Magdalena jednak podchodzi do tego sceptycznie. Poza tym,ciągle przeżywa trudne chwile i chce się skupić przede wszystkim na córkach, które straciły ojca.

Wielu mnie namawia, żebym kontynuowała dzieło męża i zaangażowała się w politykę, żebym kandydowała do Parlamentu Europejskiego, ale dziś nie czuję takiej siły

Prezydent Warszawy komentuje

Rafał Trzaskowski nie dziwi się, że pani Magdalena nie chce na razie się angażować w politykę, jak powiedział:

Była prowadzona przeciwko Pawłowi Adamowiczowi taka kampania zastraszania i my to widzieliśmy. Natomiast, jeżeli żona to stwierdza i dokładnie opowiada, jak oni się czuli, że czuli się zaszczuci, próbowali chronić swoją córkę przed tym wszystkim, to samo to chyba wystawia najbardziej wiarygodne świadectwo temu, co się działo

Deklaracja Adamowiczowej jest jasna, jednak do czasu wyborów wszystko może się zmienić. Na pewno jej kandydatura byłaby wyjątkowo silna

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!