Magdalena Adamowicz wyjechała z Polski!

Magdalena Adamowicz (45 l.), żona zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (†53 l.), wyjechała z Polski. Razem z córkami Antoniną (15 l.) i Tereską (8 l.), na spokojnie, z dala od kraju, chcą przeżyć żałobę.

– To dla nas bardzo ciężkie chwile. Postanowiłam wyjechać z córkami do Stanów Zjednoczonych, tam znajdziemy spokój – mówi Faktowi Magdalena Adamowicz. I jak zapowiada, do Polski wróci dopiero na początku kwietnia. 

Żona i córki tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska poleciały do Los Angeles w poniedziałek. Tam od kilku miesięcy uczy się starsza córka prezydenta Gdańska, Antonina. Właśnie w Kalifornii rodzina Adamowiczów spędziła ostatnie święta Bożego Narodzenia i przywitała nowy rok.

Rozstali się 6 stycznia na lotnisku w Los Angeles, nikt nie mógł wtedy przypuszczać, że to ich ostatnie pożegnanie. Paweł Adamowicz wrócił wtedy do pracy do Gdańska, a żona i córki zostały w USA. Miał do nich przyjechać w lutym i razem mieli spędzić jeszcze kilka dni… Los jednak chciał inaczej. 13 stycznia prezydent Gdańska został zaatakowany przez nożownika na scenie podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zmarł dzień później w szpitalu.

Czy wyjazd Magdaleny Adamowicz do USA kończy spekulacje na temat ewentualnej politycznej przyszłości żony prezydenta? Żona prezydenta Gdańska wraca do Polski na początku kwietnia. Prawdopodobnie będzie chciała spędzić z rodzicami i teściami Wielkanoc. Ale także w kwietniu kalendarz wyborczy przewiduje ostateczny termin zgłaszania kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Tuż przed wylotem do USA Magdalena Adamowicz złożyła w gdańskiej prokuraturze zażalenie na umorzenie śledztwa dotyczącego tzw. politycznych aktów zgonu, które 11 prezydentom miast, w tym Pawłowi Adamowiczowi, wystawiła Młodzież Wszechpolska.